Die Rechte Boarding Pass – takim tytułem zaopatrzone są karty pokładowe, które rozsyła przedstawicielom środowisk żydowskich w Niemczech partia polityczna Die Rechte (Prawica). Ogłosiła powstanie Die Rechte Airlines, a bilety w jedną stroną stronę dla mieszkających w Niemczech ponad 100 tys. Żydów mają być bezpłatne. Na lotnisku powinni się oczywiście stawić przed bramą A 18. Każdy wie, że cyfra 1 oznacza w symbolice neonazistowskiej A jak Adolf, ósma litera alfabetu to zaś H jak Hitler.
– Jesteśmy partią znaną z działania i dlatego popieramy emigrację Żydów z naszego kraju – głosi oficjalny komunikat Die Rechte. Aby emigrującym Żydom nie było w podróży do Izraela nudno, powinni im towarzyszyć ich zwolennicy „ze środowisk politycznych i gospodarczych", gdyż już czas, aby Niemcy przestały być Judenrepublik, czyli republiką żydowską.
Takie treści jeżą włos na głowie nawet tym wszystkim, którzy przywykli już przez powojenne dziesięciolecia do neonazistowskich symboli różnorodnych grup, partii i stowarzyszeń. Z drugiej strony Niemcy to w końcu kraj Holokaustu, w którym karalne jest zwykłe podniesienie ręki w geście nazistowskiego pozdrowienia.
Die Rechte są marginalnym ugrupowaniem działającym legalnie od dwóch lat. Partia postanowiła właśnie zabrać głos w dyskusji na temat europejskich Żydów po atakach terrorystycznych w Paryżu, Brukseli i Kopenhadze oraz wezwaniach premiera Izraela namawiającego społeczność żydowską do emigracji do państwa żydowskiego.
Scheda po NPD
Die Rechte widzi dla siebie szansę w sytuacji, gdy obecna na niemieckiej scenie politycznej od 1964 r. neonazistowska NPD traci wyraźnie na popularności. Po latach sukcesów wyborczych we wschodnich landach niemieckich jest obecnie reprezentowana jedynie w parlamencie Meklemburgii-Pomorza Przedniego.
W oficjalnych dokumentach partii mającej nieco ponad 5 tys. członków nie ma jednak żadnych bezpośrednich odniesień do nazizmu. Są za to obecne w przemówieniach, broszurach i artykułach prasowych liderów NPD. W miejsce demokracji parlamentarnej ma powstać system bezpośredniego udziału obywateli w rządzeniu za pośrednictwem plebiscytów. Prawa wyborcze mają posiadać wyłącznie „etniczni Niemcy". To ci, którzy „przyszli na świat we wspólnocie etniczno-kulturowej narodu niemieckiego". Dlatego też trzeba zamknąć granice dla imigrantów.
W tym punkcie ideologia NPD pokrywa się z hasłami ksenofobicznego i rasistowskiego ruchu Pegida (Patriotyczni Europejczycy przeciwko Islamizacji Zachodu). Walka Pegidy z islamizacją jest jedynie pretekstem do prezentacji zasadniczych treści w postaci sprzeciwu wobec otwarcia granic Niemiec dla rzeszy imigrantów.
Tą drogą podąża też Alternatywa dla Niemiec (AfD) nabierająca wiatru w żagle. Wystartowała jako ugrupowanie eurosceptyczne sprzeciwiające się finansowaniu przez Niemcy programów pomocowych dla Grecji. Taka platforma okazała się jednak zbyt wąska i wkrótce pojawiły się hasła populistyczne, prawicowe i ksenofobiczne. AfD nadal widziałaby chętnie Niemcy bez euro, zamknięte dla imigrantów, którzy tłumnie napływają w jednym celu, jakim jest uzyskanie dostępu do systemów socjalnych.