Dmitrijowi Pieskowowi zegarek podarowała - rzekomo z okazji sobotniego ślubu - obecnie już żona - łyżwiarka Tatiana Nawka. Oburzenie kosztownym podarkiem kwituje: jestem mistrzynią olimpijską i stać mnie na to - informuje TVN24.
Tatiana Nawka zdobyła złoty medal na igrzyskach w Turynie.
Kosztowny prezent wypomniał Pieskowowi opozycyjny działacz rosyjski, Aleksiej Nawalny. Napisałna swojej stronie internetowej, że zegarek Pieskowa jest "droższy niż wasze mieszkania".
Według rosyjskich przepisów każdy prezent, którego wartość przekracza 3 tysiące rubli (około 300 zł) musi zostać zgłoszony i oddany na przechowanie do czasu, aż obdarowany nie przestanie sprawować funkcji państwowej. Prezent można jednak wykupić - po cenie rynkowej.
Oznacza to, że za wyprodukowany w limitowanej serii zaledwie 30 sztuk zegarek Richard Mille RM 52-01 Pieskow musiałby zapłacić ponad 37 milionów rubli. Tymczasem z jego deklaracji podatkowej wynika, że w ciągu ostatnich dwóch lat rzecznik prezydenta Putina zarabiał ok. 9 milionów rubli rocznie (ok. 900 tysięcy).
Żonie Pieskowa, Tatianie Nawce, internauci wypomnieli z kolei, że jeszcze niedawno narzekała, iż nie ma pieniędzy na opłacenie rachunków za mieszkanie.
Inni z kolei zauważyli, że córka Pieskowa już w kwietniu opublikowała na Instagramie zdjęcie swojego ojca, który już wówczas miał na ręce ten niezwykle drogi zegarek.