Mężczyzna uzbrojony w nóż zabił dwie kobiety stojące na jednym z peronów  Dworca Głównego w Marsylii.  Został zastrzelony przez policję.

Świadkowie zeznali, że przed atakiem napastnik wznosił okrzyki "Allahu akbar".

Policja prowadzi operację. Dworzec ewakuowano, mieszkańców Marsylii poproszono o niezbliżanie się do stacji.

Wstępnie zdarzenie jest traktowane jak akt terroru.

W związku z zajściem do Marsylii udał się minister spraw wewnętrznych Gerard Collomb.

Na tym samym dworcu we wrześniu kobieta oblała kwasem amerykańskie turystki.