Posiadająca obywatelstwa Brytyjskie i Australijskie Kylie Moore-Gilbert jest naukowcem z Cambridge, który specjalizuje się w polityce Bliskiego Wschodu.
Kobieta odsiaduję karę 10 lat więzienia. W 2018 została skazana za szpiegowanie. Rząd w Australii odrzuca oskarżenia, twierdząc, że są fałszywe.
W serii odręcznych pism do irańskich władz Moore-Gilbert, że jej sprawa jest upolityczniona. W październiku ubiegłego roku zaoferowano jej możliwą drogę odwołania. Kara zostałaby skrócona do 13 miesięcy, co w praktyce oznaczałoby, że wyszłaby na wolność. Musiałaby jednak przyjąć ofertę współpracy z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej.
Osadzona przekazała, że ma niewiele pieniędzy na zakup jedzenia, odmawia jej się kontaktów telefonicznych z rodziną, a z powodu pogarszającego się stanu fizycznego i psychicznego była wielokrotnie przenoszona do szpitala.
Oficjalnie poinformowała, że nie zamierza podejmować współpracy z irańskim wywiadem.
- Nie jestem szpiegiem. Nigdy nie byłam szpiegiem i nie mam żadnego interesu, by pracować z agencją wywiadowczą żadnego państwa. Gdy opuszczę Iran, chcę być wolną kobietą i żyć wolnym życiem, a nie w cieniu szantaży i gróźb - oświadczyła.
Moore-Gilbert została zatrzymana na lotnisku w Teheranie. Kobieta chciała opuścić kraj po zakończeniu konferencji naukowej.
Kobieta bezskutecznie odwoływała się od wyroku. Wiele miesięcy spędziła w izolatce o wymiarach 2x3m, gdzie światło było włączone przez całą dobę.