Podczas poniedziałkowej interwencji, policjant Derek Chauvin, przydusił zatrzymanego, klękając na jego szyi. Klęczał tak kilka minut, mimo że mężczyzna z trudem artykułował, że nie może oddychać. Jego partner z patrolu przyglądał się temu bezczynnie.
George Floyd zmarł. Policja wydała oświadczenie, w którym stwierdza, że Floyd zmarł w wyniku "komplikacji medycznych".
W piątek Chauvin został aresztowany. Tego samego dnia tysiące protestujących wtargnęło na teren Barclays Center w Nowym Jorku. Na Brooklynie policja zatrzymane osoby umieszczała w autobusach miejskich ustawionych przy Atlantic Avenue, zamykając główną arterię komunikacyjną. W stronę funkcjonariuszy policji rzucano butelkami z wodą.
Protestujący na Manhattanie domagali się wprowadzenia zakazu stosowania przez policję przyduszania zatrzymanych osób. W podobnych okolicznościach w 2014 roku zmarł innych czarnoskóry mężczyzna, Eric Garner.
W Atlancie Bernice King, najmłodsza córka Martina Luthera Kinga Jr., błagała ludzi o powrót do domu po tym, jak ponad 1000 protestujących przemaszerowało po stolicy stanu, blokując po drodze ruch uliczny i autostradę międzystanową.
- Jedynym sposobem, aby dostać to, czego naprawdę chcemy, jest niestosowanie przemocy - tłumaczyła. W mieście doszło do wielu pożarów. Wśród spalonych pojazdów był jeden samochód policyjny.
W Minneapolis setki protestujących zebrało się wokół posterunku policji spalonego poprzedniej nocy. - Jesteśmy tutaj, ponieważ jako pokolenie zdajemy sobie sprawę, że pewne rzeczy muszą się zmienić - powiedział 25-letni Paul Selman. - Nasi rodzice i dziadkowie są zmęczeni patrzeniem, jak ich dzieci umierają cały czas, więc musimy wziąć to na siebie, by mieć lepszą przyszłość - dodał.
Demonstracje odbyły się również m.in. w Louisville, Houston, Denver i Detroit.