"Tłumy ludzi czekających w kolejce do wejścia na teren Tatrzańskiego Parku Narodowego. Turyści chcą podziwiać krokusowe dywany w Dolinie Chochołowskiej i skorzystać ze słońca, które przebija się przez chmury" – podał Tygodnik Podhalański.
Turystów jest dużo w całych Tarach. Pełne ręce roboty mają ratownicy TOPR. W sobotę pomagali pięciu osobom.
Najpoważniejsza interwencja miała miejsce na Niżnich Rysach, gdzie utknął turysta i nie był w stanie samodzielnie wrócić na dół. Sam wezwał pomoc.
Ratownicy dotarli na miejsce śmigłowcem i ewakuowali mężczyznę.
Ratownicy interweniowali też dziś w Dolinie Jaworzynki, na Wiktorówkach i Sarni Skałce. Tam turyści doznali głównie urazów kończyn.
Z kolei karkonoska grupa Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego pomogła paralotniarzowi, który utknął w koronach drzew.
Trzech ratowników bezpiecznie opuściło mężczyznę na ziemię. Paralotniarz nie odniósł żadnych obrażeń.
"Wiosna za pasem, a może o tym świadczyć fakt o wzmożonym ruchu w przestrzeni powietrznej nad Karkonoszami" – napisali ratownicy w mediach społecznościowych.
W sobotę w Tatrach była słoneczna pogoda, ale zgodnie z zapowiedziami synoptyków, już w nocy ma zacząć padać deszcz.
Poza tym w Tatrach zalega nadal sporo śniegu, niektóre szlaki są nadal oblodzone, zwłaszcza na odcinkach leśnych.
Obowiązuje drugi, umiarkowany stopień zagrożenia lawinowego, ratownicy apelują o ostrożność i korzystanie z raczków.