Francuscy żandarmi, patrolujący plażę w nadmorskim miasteczku Sainte-Marie-la-Mer, w zeszłym tygodniu zwrócili uwagę grupie opalających się topless kobiet, w odpowiedzi na skargę jednej z również plażujących rodzin. Lokalna żandarmeria poinformowała o tym w oświadczeniu na Facebooku. Przyznała przy tym, że działania funkcjonariuszy były nieco „niezdarne”, ale stwierdziła, że mundurowi chcieli tylko uspokoić sytuację. W mieście nie ma bowiem oficjalnego zakazu opalania się topless.

Sprawa wywołała lawinę krytyki w mediach społecznościowych, na tyle sporą, że hasztag #seinsnus (topless) trafił do trendów na francuskim Twitterze. „Czy Sainte-Marie-la-Mer jest teraz Arabią Saudyjską?” pytał jeden z użytkowników, a wielu innych uskarżało się na rzekomo postępującą we Francji „pruderyjność”.

Swoje stanowisko w tej sprawie wyraził w końcu sam minister spraw wewnętrznych. W swoim wpisie na Twitterze Gérald Darmanin nazwał działania żandarmów „niesłusznymi”.

„Wolność to coś cennego. I to normalne, że urzędnicy potrafią przyznać się do swoich błędów” - napisał szef MSW.

„Zawsze zobaczycie mnie w mundurze” - napisała z kolei rzeczniczka francuskiej żandarmerii Maddy Scheurer, dodając emoji z uśmiechem. „Ale opalanie się topless jest dozwolone na plaży w Sainte-Marie-la-Mer. To była niezdarność dwóch żandarmów, którzy mieli jak najlepsze intencje” - dodała.

Opalanie się topless we Francji nie jest zakazane na poziomie państwowym, ale lokalne przepisy mogą zakazywać niektórych ubiorów - lub ich braku. Mimo to obecnie we Francji kobiety raczej już nie korzystają z tej możliwości, opalanie topless stało się w ostatnich latach mniej popularne - podsumowuje agencja AFP. Badania społeczne wskazują, że młodsze kobiety obawiają się molestowania seksualnego.

Wśród Francuzek poniżej 50 lat z możliwości opalania topless korzysta mniej niż 20 procent - wynika z przeprowadzonego niedawno sondażu Ifop, w którym przepytano ponad 5 tys. Europejczyków, w tym tysiąc Francuzów. W 1984 roku było to 43 procent. W Hiszpanii opalanie topless deklaruje prawie połowa kobiet, a w Niemczech - jedna trzecia.