Jak potwierdził rzecznik polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór, łodzie – jednostki „Friendship” i „Tigger Moth” – pływają pod polską banderą. Zaginęły one, transportując pomoc humanitarną na Kubę.
Misja humanitarna z Polakami na pokładzie nie dotarła do celu
Poszukiwania dwóch zaginionych katamaranów wciąż trwają. Według doniesień kolumbijskiego dziennika „El Tiempo” na pokładzie łodzi mają znajdować się obywatele Polski, Francji, Kuby i USA. Wśród płynących miało być dziewięć osób – sześciu mężczyzn, dwie kobiety i trzyletnie dziecko.
Wcześniej agencja AFP twierdziła, że jednostki dopłynęły już na Kubę. Doniesienia te – w oświadczeniu przekazanym agencji Reutera – zdementowała jednak Amerykańska Straż Przybrzeżna.
Czytaj więcej
Łódź podwodna wykorzystywana do przewożenia turystów w okolice wraku Titanica zaginęła na Atlantyku. Wszczęto akcję poszukiwawczą.
Jednostki wypłynęły 20 marca z miasta Isla Mujeres w stanie Quintana Roo w Meksyku. Choć miały dopłynąć one do Hawany 24 lub 25 marca, to nie otrzymano żadnej wiadomości ani potwierdzenia, że przybyły do celu.
Poszukiwania katamaranów, które płynęły do Hawany
W środę meksykańska marynarka wojenna informowała, że wysłała kilka jednostek, które prowadziły poszukiwania na morzu, a także z powietrza. Jak wskazano, Meksykanie byli w stałym kontakcie z agencjami żeglugowymi w Polsce, Francji, na Kubie i w USA.
Jednostkami „Friendship” i „Tigger Moth” płynęły na Kubę w ramach międzynarodowego konwoju humanitarnego Nuestra America – Kuba mierzy się bowiem z pogłębiającym się kryzysem gospodarczym.