Randon, znana jako siostra Andre, urodziła się w południowej Francji 11 lutego 1904 roku.
Zmarła we śnie, w domu opieki w Toulonie - informuje AFP.
David Tavella, rzecznik domu opieki informując o jej śmierci stwierdził, że "chciała dołączyć do ukochanego brata". - Dla niej, śmierć była wyzwoleniem - dodał.
Randon długo pozostawała najstarszą na świecie Europejską, a po śmierci w 2022 roku Japonki Kane Tanaki, która miała 119 lat, stała się najdłużej żyjącą osobą na Ziemi.
Czytaj więcej
Pochodząca z Japonii Kane Tanaka utrzymuje swój rekord najstarszej osoby na świecie. W domu opieki w Futuoce świętowała swoje 117. urodziny.
Siostra Andre urodziła się w roku, gdy w Nowym Jorku otwarto pierwszą linię metra, na dziesięć lat przed wybuchem I wojny światowej.
Dorastała w protestanckiej rodzinie, w miasteczku Ales. Miała trzech braci. W wywiadzie udzielonym AFP z okazji 116 urodzin wspominała, że jednym z jej najmilszych wspomnień jest wspomnienie dnia, gdy dwóch jej braci wróciło do domu po zakończeniu I wojny światowej. - To było coś rzadkiego, więcej było rodzin, które traciły dwóch członków na wojnie, niż tych, w których dwie osoby wracały. Oni obaj wrócili - mówiła.
Ludzie powinni sobie pomagać i kochać się, zamiast nienawidzić
Potem Randon pracowała jako guwernantka dzieci zamożnych osób w Paryżu. Ten okres nazwała "najszczęśliwszym w życiu".
W wieku 26 lat przeszła na katolicyzm i przyjęła chrzest. W wieku 41 lat wstąpiła do zakonu sióstr Szarytek.
Jako zakonnica została skierowana do szpitala w Vichy, gdzie przepracowała 31 lat.
W 2021 roku wygrała walkę z COVID-19, który szalał wówczas w jej domu opieki w Toulonie.
W kwietniu 2022 roku wspominała, że pracowała aż do ukończenia 108 lat. Mimo, że była niewidoma i poruszała się na wózku, pomagała ludziom znacznie młodszym, niż ona, które trafiały do domu opieki.
- Ludzie powinni sobie pomagać i kochać się, zamiast nienawidzić. Gdybyśmy się do tego stosowali, wszystko byłoby dużo lepsze - przekonywała w wywiadzie z 2022 roku.
AFP przypomina, że najstarszą osobą w historii, o której wiadomo, była Jeanne Calment, która zmarła w 1997 roku w Arles, w południowej Francji, w wieku 122 lat.