W rozmowie z telewizją Sky News mówił, że Rosjanie pytają, czy działanie rosyjskich sił zbrojnych jest "zgodne z tym, co przedstawiają im media".

Rosja odmówiła nazwania konfliktu "inwazją" lub "wojną", określając go jako "specjalną operację wojskową" mającą na celu "de-nazyfikację" Ukrainy - kraju kierowanego przez żydowskiego prezydenta.

Od momentu rozpoczęcia inwazji w Rosji ostro rozprawiono się z dziennikarzami, którym grozi do 15 lat więzienia za publikowanie fake newsów na temat wydarzeń na Ukrainie.

Czytaj więcej

Rosja ustanowiła strefę zakazu lotów nad ukraińskim Donbasem

W Rosji zablokowano również wiele portali społecznościowych, co oznacza, że zwykli Rosjanie są odcięci od informacji.

Heappey powiedział również o tym, że rząd brytyjski jest "bardzo zaniepokojony" sytuacją w Mariupolu. Miasto jest oblężone od trzech tygodni, a lokalni urzędnicy informują, że ponad 2000 osób zginęło w wyniku rosyjskiego ostrzału.

Po tym, jak rosyjski ambasador przy ONZ zaprzeczył, że siły rosyjskie zbombardowały teatr, w którym schroniły się setki osób, Heappey powiedział: "Nie wiem, jak rosyjski ambasador śpi po nocach".

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów