Chad Carswell musi być trzy razy w tygodniu dializowany, ponieważ jego nerki praktycznie nie funkcjonują. - Bez (przeszczepu nerki), nie wiadomo, jak długo jeszcze tu będę, muszę mieć nerkę, aby przedłużyć moje życie - mówi mieszkaniec Karoliny Północnej.

Wcześniej Carwell miał amputowane obie nogi, przeszedł również kilka poważnych operacji serca. Lokalne firmy prowadziły zbiórki na jego operację, a ponad 100 osób zaoferowało swoje nerki do przeszczepu.

Władze szpitala poinformowały mężczyznę, że zarówno on, jak i osoba oddająca swoją nerkę, muszą być zaszczepieni przeciw COVID-19. To warunek dopuszczenia na salę operacyjną. 

Mimo próśb ze strony lekarzy i pielęgniarek, Carswell odmówił przeprowadzenia operacji. - Grzecznie odpowiedziałem, że nie mamy o czym rozmawiać - wyjaśnił.

Carswell powiedział, że jego zdaniem szczepionka powinna być wyborem i nikt nie powinien być zmuszany do jej otrzymania. - Urodziłem się wolny i będę umierał wolny. Nie zmienię zdania - dodał.

Mężczyzna kontaktuje się z innymi szpitalami, by sprawdzić, czy wykonają operację.