Wystartował za pięć dwunasta z placu Zbawiciela. - Taką właśnie godzinę wybija zegar polskich kobiet. Mamy coraz mniej czasu na zwrócenie na nas uwagi. To ostatni dzwonek!- tłumaczą organizatorki protestu.

Podkreślają, że są grupą zwykłych kobiet, które uznały, że muszą wreszcie coś zrobić. Zapewniają, że nie stoją za nimi żadni politycy.

- Do tej pory nie organizowałyśmy takich akcji, ale uznałyśmy, że możemy wykorzystać naszą energię i potencjał, by pokusić się o organizację marszu - tłumaczą organizatorki.

Podkreślają, że wykonują różne zawody, różnią się wiekiem, wyznaniami, modelami życia i upodobaniami politycznymi, ale łączy je jedno - wszystkie są kobietami.

"Nie chcemy być narzędziem w rękach polityków. Żądamy, aby sprawy kobiet były debatą społeczną. Nie polityczną. Nie ideologiczną. Nic o nas bez nas!" - piszą organizatorki w swoim apelu.

Celem Marszu Godności, który przeszedł z placu Zbawiciela do Ogrodu Saskiego jest obrona praw kobiet, prawa do samostanowienia, prawa do wolności, do opieki zdrowotnej, do sprawiedliwego sądu, czyli wszystkich tych praw, które gwarantuje konstytucja.

Poparcie dla marszu wyraziło wiele znanych osób jak Krystyna Janda, Anja Rubik, Anna Mucha czy też wiele organizacji, m.in.: Amnesty International Polska, Fundacja Feminoteka, Fundacja Równość.info, Komitet Obrony Demokracji, Obserwatorium Równości Płci Instytutu Spraw Publicznych, Stowarzyszenie Równość i Nowoczesność, Stowarzyszenie Stop Gwałtom.