Saimon Sirikwa, któremu postawiono zarzuty, przebywa obecnie w areszcie. Aresztowano go tydzień temu za "stawianie resortu turystyki w złym świetle".
O co chodzi? Sirikwa jest przewodnikiem w znanym na całym świecie Parku Narodowym Serengeti. W ubiegłym tygodniu umieścił na Facebooku nagranie, na którym tłumaczy słowa wypowiadającej się po angielsku turystki. Kiedy kobieta chwali Tanzanię i mieszkających tam ludzi, przewodnik tłumaczy w Swahili, że kobieta mówi, iż "chciałaby, aby mieszkańcy Tanzanii przestali skarżyć się na głód".
Kiedy sprawa stała się głośna Sirikwa umieścił w sieci drugie nagranie, na którym tłumaczy, że pierwsze było żartem. - Nie mogę tolerować tego, kiedy oczernia się mój kraj. Ktokolwiek ściągnął wideo z mojego konta na Facebooku i zaczął je rozpowszechniać nie zrobił nic dobrego - podkreśla mężczyzna.
- Tamto wideo było żartem. Zrobiłem je dla zabawy. Nie chciałem nikogo zranić. Przepraszam moich fanów i osoby śledzące mój profil - dodaje. Jego słowa potwierdza turystka. - To był żart na Facebooku - zapewnia.
Ministerstwo Turystyki nie dało się jednak przekonać i przewodnik usłyszał zarzuty. Według komendanta lokalnej policji Sirikwie można postawić zarzuty z paragrafów dotyczących cyberprzestępczości.
Chodzi o przepis, który pozwala skazać na co najmniej trzy miesiące więzienia i ok. 1300 dolarów grzywny osobę, która rozpowszechnia nieprawdziwe informacje za pomocą komputera. Prawo weszło w życie w 2015 roku.
Oto zapis całej konwersacji, za którą przewodnik trafił do aresztu:
Turystka: Witam, moja podróż do Tanzanii przebiega wspaniale, jest zachwycająco. Ludzie są cudowni i przyjaźni. Witają się zawsze słowem "jambo". Jestem szczęśliwa, że tu przyjechała. To piękny, piękny kraj. Zwierzęta są cudowne.
Przewodnik: Wy, mieszkańcy Tanzanii skarżycie się dużo na głód. Codziennie narzekacie, że jesteście głodni, tymczasem macie kwiaty w domach. Dlaczego nie ugotujecie kwiatów i nie wypijecie tego? Nie jest dobrze narzekać na temat głodu.
Turystka: Różnorodność zwierząt, jakie możecie obserwować, jest niezwykła. To po prostu wspaniałe.
Przewodnik: Prosicie prezydenta, żeby dla was gotował. Czy myślicie, że wasz prezydent jest kucharzem? Czy nie możecie się czymś zająć, choćby ugotować swoje ubrania i je zjeść.
Turystka: Będę pamiętała tą podróż do końca życia. To fantastyczne, piękne i niezwykłe, po prostu nie do opisania.
Przewodnik: Prezydent nie może opuścić swojego pałacu i dla was gotować. Musicie sami gotować.