Reklama
Rozwiń
Reklama

Samobójstwo agentki ABW

19 stycznia podpułkownik Barbara P. popełniła samobójstwo. W delegaturze spekuluje się, że przyczyną mógł być mobbing ze strony szefostwa ABW

Publikacja: 23.01.2009 04:30

Do samobójstwa doszło trzy dni temu. Rzecznik Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska śmierć funkcjonariuszki potwierdziła dopiero wczoraj, kiedy sprawę opisał serwis internetowy Dziennik.pl.

Według niego ppłk Barbara P. zostawiła odręcznie napisany list pożegnalny, w którym oskarżyła swoich przełożonych o złe traktowanie.

Funkcjonariuszka powiesiła się w swoim domku letniskowym w Owczygłowach, korzystając z nieobecności męża. W ABW jej śmierć wywołała szok. – Basia nie była zbyt towarzyska, a w ostatnich miesiącach jeszcze bardziej zamknęła się w sobie – mówi nasz informator z poznańskiej delegatury.

Ppłk Barbara P. za poprzedniego kierownictwa awansowała do centrali ABW w Warszawie. Zajmowała się sprawami finansowymi. Po zmianie władzy odesłano ją z powrotem do Poznania. Jednak często była wzywana do centrali. – W ostatnim czasie ciągano ją do stolicy bardzo często, skąd wracała mocno zdołowana – mówi nasz informator.

Według serwisu Dziennik.pl Barbara P. wielokrotnie była przesłuchiwana przez nowe kierownictwo prowadzące audyt, który miał doprowadzić do znalezienia dowodów na bezprawne działania szefów ABW w czasach PiS: Witolda Marczuka i Bogdana Święczkowskiego. Do akcji zaangażowano wielu oficerów, jednak jak do tej pory próby udowodnienia nadużyć finansowych spełzły na niczym.

Reklama
Reklama

[wyimek]Śmierć Barbary P. to czwarta próba samobójcza związana z działaniami Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego[/wyimek]

W liście pozostawionym przez samobójczynię miały się znaleźć oskarżenia wobec szefostwa ABW.

Tymczasem rzecznik agencji mjr Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska twierdzi, że funkcjonariuszka w ostatnim czasie miała problemy psychiczne i zażywała leki.

W specjalnym oświadczeniu rzeczniczka ABW napisała też, że „Wynik wyborów parlamentarnych nie miał żadnego wpływu na jej sytuację zawodową”.

Śledztwo w sprawie samobójstwa prowadzi Prokuratura Rejonowa w Obornikach Wielkopolskich.

Jak ustaliła „Rz”, to nie pierwszy przypadek, gdy pracownicy Agencji skarżą się na takie praktyki ze strony przełożonych. Jedna z funkcjonariuszek wyrzucona z warszawskiej centrali Agencji na prowincję skierowała w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury.

Reklama
Reklama

Po zmianie władzy nowy szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Krzysztof Bondaryk zarządził wiele czynności mających na celu sprawdzenie działalności swoich poprzedników. Chodziło głównie o udowodnienie, że za czasów poprzedniego kierownictwa ABW mogło dochodzić do nielegalnego używania podsłuchów. W kilkunastu tego typu przypadkach skierowano zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Śledztwo jest objęte tajemnicą, jednak do tej pory nikomu nie zostały postawione żadne zarzuty.

Samobójstwo Barbary P. nie jest pierwszą taką tragedią związaną z ABW. W kwietniu 2008 r. w Garwolinie powiesił się sędzia, któremu ABW przeszukało biuro, podejrzewając go o korupcję.

Pod koniec lipca próbę samobójczą podjął dziennikarz Wojciech Sumliński, którego zatrzymało ABW w związku z podejrzeniami o wyciek aneksu raportu o WSI. W sierpniu zaś podczas czynności prowadzony przez funkcjonariuszy ABW wobec przemytnika papierosów, zatrzymany, korzystając z nieuwagi agentów, poderżnął sobie gardło. Uratowała go natychmiastowa interwencja lekarska.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Służby
„Tykające bomby” pod mundurem. Choroby psychiczne poza kontrolą służb
Służby
„Rzeczpospolita” ustaliła: Oficer SOP, który groził dziennikarzowi, był zweryfikowany przez ABW
Służby
Nowe informacje o szpiegu zatrzymanym w MON. Z kim współpracował?
Służby
Jak Białoruś zaczęła walkę hybrydową z Polską za pomocą balonów i papierosów
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama