Reklama

Polscy żołnierze nie zbezcześcili zwłok talibów

Prokuratura wojskowa umorzyła wczoraj kolejne dwa wątki wyłączone ze śledztwa

Publikacja: 04.03.2009 04:24

Na ziemi leżą zwłoki dwóch mężczyzn, polscy żołnierze przekładają je na koce i przenoszą na otwartą platformę pikapu. Mają trudności z

domknięciem klapy. Pokrzykują na siebie, raz po raz słychać przekleństwa – „Rz” dotarła wczoraj do dwóch nagranych w Afganistanie filmików, które miały być głównym dowodem, że polscy wojskowi bezcześcili zwłoki talibów.

Bojownicy zostali zabici przez pociski wystrzelone z bezzałogowego samolotu. Zadaniem żołnierzy było przetransportowanie ciał do bazy. W akcji brali udział wojskowi oskarżeni później o ostrzelanie Nangar Khel.

Prokuratura przez kilka tygodni analizowała nagrania i przesłuchiwała świadków. Wreszcie doszła do wniosku, że o bezczeszczeniu nie może być mowy, i umorzyła śledztwo.

– Akcja została przeprowadzona szybko i sprawnie. Padają tutaj co prawda mocne słowa, ale trudno dopatrzyć się nieprzyzwoitych zachowań wobec zwłok talibów – podkreśla płk Mikołaj Przybył, szef Naczelnej Prokuratury Wojskowej w Poznaniu.

Reklama
Reklama

Nie będzie też zarzutów w innej głośnej sprawie. W 2004 r. polscy żołnierze służący w Iraku mieli wysadzić bunkier z amunicją, w którym znajdowali się cywile. W akcji rzekomo brali udział Andrzej Osiecki i Tomasz Borysiewicz (oskarżeni później o ostrzelanie Nangar Khel). – Nie znaleźliśmy żadnego dowodu, który potwierdzałby, że do takiego zdarzenia w ogóle doszło – mówi płk Przybył.

Ze śledztwa w sprawie Nangar Khel prokuratura wyłączyła 11 wątków. Cztery już umorzono, jeden przekazano do rozpatrzenia prokuraturze cywilnej. W innych można się spodziewać zarzutów.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Służby
Wojsko i policja zakazują wjazdu na swoje parkingi chińskimi autami – ustaliła „Rzeczpospolita”
Służby
„Tykające bomby” pod mundurem. Choroby psychiczne poza kontrolą służb
Służby
„Rzeczpospolita” ustaliła: Oficer SOP, który groził dziennikarzowi, był zweryfikowany przez ABW
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama