Rz: Projekt ustawy o Krajowej Administracji Podatkowej trafił już do Sejmu. Jak pani ocenia włączenie służby celnej do struktur administracji skarbowej?
Barbara Smolińska: Nie mogę się odnieść do szczegółów, bo ich nie znamy. Nie mamy żadnych projektów rozporządzeń.
Skarżą się państwo na brak możliwości uczestnictwa w pracach nad tymi przepisami. Czego pani w nich brakuje?
Przede wszystkim brakuje zapisów gwarantujących bezpieczeństwo zatrudnienia i warunków pracy i uposażenia dla funkcjonariuszy i pracowników Służby Celnej.
Zabrakło zarządzania zmianą i uczestnictwa w jej przygotowaniu ze strony pracowniczej. W ubiegły czwartek rozpoczęły się konsultacje z Ministerstwem Finansów w Radzie Dialogu Społecznego. Tymczasem projekt trafił do Sejmu jako poselski. Oznacza to brak możliwości rzeczywistych konsultacji.
Stąd włoski strajk celników na granicach?
Służba Celna nie możne wyrażać niezadowolenia w formach dostępnych innym grupom zawodowym . Na 8 czerwca zaplanowana jest pikieta przed Sejmem RP.
Domagamy się tego, co zostało zagwarantowane przykładowo pracownikom obecnej Straży Ochrony Kolei, którzy są pracownikami PKP w rządowym projekcie utworzenia nowej służby podległej MSWiA. Funkcjonariusze SOK stają się z mocy prawa funkcjonariuszami i nabywają wszelkie uprawnienia służb mundurowych, w tym emerytalne. Dodatkowo domagamy się objęcia funkcjonariuszy Służby Celnej emeryturami mundurowymi. Ta sprawa ciągnie się od ponad 18 lat.
Czy zmiany w Służbie Celnej wpłyną na pobór ceł i akcyzy?
Nie można spoglądać na reformę tylko przez pryzmat fiskalny. Służba Celna zajmuje się przede wszystkim sprawami bezpieczeństwa kraju i obywateli, walką z przemytem i dbaniem o to, by towary niebezpieczne lub nielegalne nie wpływały na Polski, a tym samym europejski obszar. Pobór danin jest efektem realizacji tych podstawowych celów, dostarczamy ponad 1/3 wpływów do budżetu państwa.