Mimo wzrostu liczby zakażeń rząd ani myśli o przygotowaniu się do covidowej jesieni. Nawet tego nie zaplanował. A jeżeli wierzyć ekspertom, którzy regularnie w resorcie zdrowia bywają, nawet się tym problemem nie zajmuje. Tymczasem jeszcze tydzień temu minister Adam Niedzielski oceniał, że szczyt zachorowań na Covid-19 spodziewany jest w połowie sierpnia na poziomie 12 tys. dziennie. Tydzień później jednak wyrokował, że jednak będzie to listopad albo grudzień.

To pokazuje, że rząd nie ma pojęcia, czym jest strategia – mówią uczestnicy spotkań w Ministerstwie Zdrowia.

Czytaj więcej

Na czym polega nowelizacja przepisów o wynagrodzeniach w ochronie zdrowia

Szpitale informują, że liczba chętnych na szczepienia w ostatnich dniach wzrosła kilkunastokrotnie. Według oficjalnych informacji dziennie przybywa w Polsce ok. 698 nowych zakażeń. W lipcu potwierdzono prawie 55 tys.

Jak mówi Urszula Szybowicz z Polskiej Federacji Szpitali, nie wiemy, jak po kilku już mutacjach wirus będzie się zachowywał. A nie ma jeszcze rozporządzenia na temat czwartej dawki szczepionki.

– Dlatego zdecydowanie wszelkie kwestie organizacyjne powinny się pojawić z wyprzedzeniem. Oddziały covidowe potrzebują wytycznych ministerialnych, których nie ma – mówi.

W Ministerstwie Zdrowia, na pytanie o przygotowania do kolejnej fali zachorowań złożone w interpelacji przez posłankę Małgorzatę Pępek z KO, odpowiedzią jest cisza.

– Wobec obecnej sytuacji, która panuje na kontynencie europejskim, Światowa Organizacja Zdrowia wezwała państwa do pilnego zwiększenia monitorowania epidemii – pisze posłanka Pępek. I dodaje: – Dokładnie o to samo pytała podczas posiedzenia doraźnego zespołu trójstronnego szefowa tego zespołu i przewodnicząca największego związku pielęgniarek Krystyna Ptok. Na pytanie, czy są prowadzone jakieś prace legislacyjne, miała usłyszeć z ust wiceministra Piotra Brombera, że nie ma się czym martwić, jak coś się będzie działo, to podejmą działania.

– Oczywiście regulacje prawne mogą być wprowadzone rozporządzeniem i do tego urlopujący się Sejm nie jest potrzebny. Ale pytanie o to, czy mamy jakąś strategię, jest uzasadnione. Jeżeli mamy sytuację, że działamy doraźnie, to nie jest to strategia – komentuje mec. Michał Modro, ekspert BCC. – Po dwóch latach powinniśmy być na tyle doświadczonymi, by wiedzieć, że trzeba się przygotowywać, a nie reagować na ostatni moment. Myślę, że warto poinformować i urlopujących, i przedsiębiorców, czy muszą się spodziewać ograniczeń w funkcjonowaniu. Przecież można przyjąć założenia, że np. gdy liczba zakażeń będzie na określonym poziomie, to zostaną wprowadzone określone obostrzenia, a w przypadku gdy liczba zakażeń będzie rosła, obostrzenia będą również większe – dodaje.