Spółka komunalna również stanie do przetargu, by móc odbierać odpady komunalne od mieszkańców gminy. Tak postanowił Sejm w trakcie piątkowego głosowania nad senacką nowelizacją ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.

Posłowie odrzucili poprawkę, która miała umożliwić samorządom zlecanie odbioru odpadów komunalnych spółkom komunalnym bez konieczności organizowania przetargu.

Zbigniew Zaborowski z SLD wyraził zaniepokojenie, że gdy komunalna spółka nie wygra przetargu i upadnie, może pojawić się konieczność zwrotu unijnych dotacji, za które takie spółki były utworzone.

Niezadowolenia zarówno polityków opozycji, jak i samorządów, w których dziś są spółki komunalne, nie rozumie Marcin Korolec, minister środowiska.

– Przetargi to jedyna droga, by zagwarantować najtańsze i najlepsze możliwe rozwiązania dla mieszkańców – uważa minister.

Uchwalona nowelizacja zawiera jednak inne rozwiązania korzystne dla samorządów. Gmina nie będzie już musiała stosować tylko jednej metody podczas ustalania opłaty za odbiór śmieci. Dotychczas musi wybrać jeden z czterech wariantów – od powierzchni lokalu, liczby mieszkańców, ilości zużytej wody czy po  prostu od gospodarstwa domowego. Po zmianach gmina uwzględni np. liczbę mieszkańców i ilość zużywanej przez nich wody. W ten sposób oceni też, czy w domu przebywają np. dwie, czy może pięć osób.

Będzie też można różnicować stawki i ustalać inne, np. dla bardziej zurbanizowanych terenów gminy, a inne dla obszarów z domkami jednorodzinnymi. Samorządy będą też mogły w drodze uchwały przerzucić na siebie obowiązek zapewnienia mieszkańcom pojemników czy worków na odpady. W obecnych przepisach wymóg ten ciąży na właścicielach nieruchomości. Ponadto opłaty za odbiór śmieci będą mogli ściągać od mieszkańców inkasenci.

Jedna z przyjętych zmian pozwoli mieszkańcom składać deklaracje pozwalające na ustalenie wysokości opłaty za odbiór śmieci drogą elektroniczną.

Etap legislacyjny: trafi do prac w Senacie