O prawnych problemach samorządów Ewa Usowicz rozmawiała z Mariuszem Filipkiem, wspólnikiem zarządzającym kancelarią Filipek&Kamiński. Jednym z nich jest bardzo częste w ostatnim czasie nieudzielanie absolutorium wójtom, burmistrzom, prezydentom.
Mariusz Filipek:
Ten problem wynika ze styku prawa z polityką i politycznego zróżnicowania składów rad gmin. Nieudzielenie absolutorium powoduje potężne perturbacje dla włodarza. Jeżeli z nieudzieleniem absolutorium mamy do czynienia w okresie 9 miesięcy po wyborach samorządowych, a przed 9 miesiącami pozostałymi do następnych wyborów, to można rozpocząć procedurę odwołania takiego włodarza w formie referendum. W mojej ocenie może to skutkować paraliżem decyzyjnym w gminie. W mojej ocenie włodarz może zaskarżyć uchwałę o nieudzieleniu absolutorium, czyli się odwołać.
Kolejny problem gmin to zwalnianie pracowników, którzy jednocześnie są radnymi. Powstaje pytanie, czy każde zwolnienie radnego należy konsultować z radą gminy? Jest obowiązek prawny zasięgnięcia opinii rady gminy, ale czy opinia rady zawsze jest wiążąca dla pracodawcy? W mojej ocenie tylko wtedy, gdy pracownik jest zwalniany w zakresie działań związanych z wykonywaniem mandatu. Jeśli natomiast powody zwolnienia są zupełnie inne , to uważam, że rada gminy nie powinna się przeciwstawiać.
Potężnym kłopotem zarówno małych, jak największych gmin jest odzyskiwanie należności od niewypłacalnych dłużników. Z punktu widzenia dyscypliny finansów publicznych każda gmina, a w praktyce jej włodarz ma obowiązek dochodzenia należności na rzecz gminy. Ale powstaje pytanie, czy ma to sens, jeśli dłużnik jest faktycznie niewypłacalny w 100 proc., a tak jest w większości przypadków. Czy racjonalnym wydatkiem są w takiej sytuacji koszty dochodzenia wierzytelności np. wpisu sądowego . Moim zdaniem nie.