Reklama
Rozwiń
Reklama

#RZECZoPRAWIE - Mariusz Filipek: samorządy mają potężne kłopoty z prawem

- uważa radca prawny Mariusz Filipek, gość czwartkowego wydania programu #RZECZoPRAWIE

Aktualizacja: 14.07.2016 17:06 Publikacja: 14.07.2016 15:52

Mariusz Filipek

Mariusz Filipek

Foto: rp.pl

O prawnych problemach samorządów Ewa Usowicz rozmawiała z Mariuszem Filipkiem, wspólnikiem zarządzającym kancelarią Filipek&Kamiński. Jednym z nich jest bardzo częste w ostatnim czasie nieudzielanie absolutorium wójtom, burmistrzom, prezydentom.

Mariusz Filipek:

Ten problem wynika ze styku prawa z polityką i politycznego zróżnicowania składów rad gmin. Nieudzielenie absolutorium powoduje potężne perturbacje dla włodarza. Jeżeli z nieudzieleniem absolutorium mamy do czynienia w okresie 9 miesięcy po wyborach samorządowych, a przed 9 miesiącami pozostałymi do następnych wyborów, to można rozpocząć procedurę odwołania takiego włodarza w formie referendum. W mojej ocenie może to skutkować paraliżem decyzyjnym w gminie. W mojej ocenie włodarz może zaskarżyć uchwałę o nieudzieleniu absolutorium, czyli się odwołać.

Kolejny problem gmin to zwalnianie pracowników, którzy jednocześnie są radnymi. Powstaje pytanie, czy każde zwolnienie radnego należy konsultować z radą gminy? Jest obowiązek prawny zasięgnięcia opinii rady gminy, ale czy opinia rady zawsze jest wiążąca dla pracodawcy? W mojej ocenie tylko wtedy, gdy pracownik jest zwalniany w zakresie działań związanych z wykonywaniem mandatu. Jeśli natomiast powody zwolnienia są zupełnie inne , to uważam, że rada gminy nie powinna się przeciwstawiać.

Potężnym kłopotem zarówno małych, jak największych gmin jest odzyskiwanie należności od niewypłacalnych dłużników. Z punktu widzenia dyscypliny finansów publicznych każda gmina, a w praktyce jej włodarz ma obowiązek dochodzenia należności na rzecz gminy. Ale powstaje pytanie, czy ma to sens, jeśli dłużnik jest faktycznie niewypłacalny w 100 proc., a tak jest w większości przypadków. Czy racjonalnym wydatkiem są w takiej sytuacji koszty dochodzenia wierzytelności np. wpisu sądowego . Moim zdaniem nie.

Reklama
Reklama

Od lat sen z powiek samorządowców spędzają zamówienia publiczne. Jednym z problemów, którymi się ostatnio zajmowałem, były uprawnienia samorządu z tytułu rękojmi i gwarancji w sytuacji upadłości wykonawcy. Roszczenia z gwarancji to prawa niemajątkowe, ale w momencie upadłości przekształcają się w prawa majątkowe. Można zgłosić roszczenia do masy upadłości, ale to niewiele daje. Należałoby się zatem zastanowić, czy w każdym przypadku gmina nie powinna zabezpieczyć swoich praw w ten sposób, że będzie żądać gwarancji bankowych czy ubezpieczeniowych, czy też wpłaty gotówki jako kaucji.

Temat-rzeka to zamówienia in-house w gminach. Dyskutuje się na ten temat od dawna. Przewiduję, że po zmianie przepisów samorządy będą tworzyć osoby prawne, gdyż samorządom będzie łatwiej udzielać takim podmiotom zamówień z wolnej ręki. Pytanie, czy gminna spółka zawsze wykona zamówienie lepiej.  Sporów będzie mnóstwo.

Mariusz Filipek w #RZECZoPRAWIE:

Prawo w Polsce
Zmowa przetargowa Budimexu. Wyrok może utrudnić walkę o kolejne kontrakty
Prawo karne
Zapadł wyrok w sprawie afery SKOK Wołomin. 14 lat więzienia za wypranie blisko 350 mln zł
Praca, Emerytury i renty
Planujesz przejść na emeryturę w 2026 roku? Ekspert ZUS wskazuje dwa najlepsze terminy
Ubezpieczenia i odszkodowania
Sąd Najwyższy: to, że kierowca zapłaci za wypadek, nie zwalnia ubezpieczyciela
Prawo karne
Radosław Baszuk: Jesteśmy przyzwyczajeni do szybkich aresztowań, ale to nie przypadek Ziobry
Materiał Promocyjny
W kierunku zrównoważonej przyszłości – konkretne działania
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama