Wojewoda Kujawsko-Pomorski stwierdził wygaśnięcie mandatu radnego gminy, ponieważ wójt zlecił mu wykonanie remontu drewnianego pomostu stanowiącego własność samorządu. Zlecenie przybrało formę umowę zlecenia. Wojewoda doszedł do wniosku, iż w opisywanym przypadku doszło do naruszenia zakazu określonego w art. 24d ustawy o samorządzie gminnym. Zgodnie z tym przepisem „wójt nie może powierzyć radnemu gminy, w której radny uzyskał mandat, wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej".
Ponadto zdaniem wojewody doszło też do naruszenia zakazu z art. 24f, który zakazuje radnym prowadzenia działalności gospodarczej z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy. Jak podkreślono, radny wbrew zakazu wykorzystał mienie komunalne, ponieważ w trakcie remontu pomst był w posiadaniu radnego.
Rada Gminy odmówiła podjęcia uchwały o wygaśnięciu mandatu, więc wojewoda wydał zarządzenie zastępcze stwierdzające ten fakt.
Bo wójt prosiła
Radny nie zgodził się z taką decyzją, i zaskarżył ją do sądu administracyjnego. W skardze podniósł, że wprawdzie art. 24d formułuje zakaz powierzania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej radnemu gminy, to jednak jednoznaczna i nie budząca wątpliwości redakcja językowa tego przepisu wskazuje, że zakaz ten adresowany jest wyłącznie do wójta gminy, a nie do radnego. Radny podkreślił, iż ze względu na restrykcyjny i ingerujący w swobody jednostki charakter tych przepisów ograniczenia muszą być ściśle określone.
W skardze wskazał także m.in., iż stwierdzenie przez wojewodę, że doszło do naruszenia zakazu określonego w art. 24f wynika z niezrozumienia istoty rzeczy. Radny wyjaśnił, że jest rzemieślnikiem stolarzem, a wójt gminy usilnie prosiła go aby niezwłocznie wykonał roboty, bo obiekt zagrażał bezpieczeństwu mieszkańców. Było to zlecenie doraźne i jednorazowe, podyktowane stanem wyższej konieczności. Radny dodał, że zlecenie wykonał zimą, wykorzystując pokrywę lodową, a dopiero kilka tygodni po wykonaniu zlecenia formalnie umowę i dokonano formalnego odbioru prac.