Mała nowelizacja prawa zamówień publicznych zawiera m.in. ułatwienia dla małych i średnich przedsiębiorstw, rezygnuje z prymatu kryterium najniższej ceny i wprowadza nowy tryb udzielania zamówień publicznych, tzw. partnerstwo innowacyjne.

Najwięcej emocji wzbudziła jednak instytucja in-house. Zgodnie z prawem UE umożliwia udzielanie zamówień podmiotom zależnym (np. samorządowym spółkom) z wyłączeniem przepisów o zamówieniach.

Polska wersja in-house jest daleka od pierwowzoru. Ustawodawca przesądził bowiem, że ma to być jeden z trybów zamówień z wolnej ręki, w sektorze gospodarki odpadami ograniczony także rodzajem nieruchomości, z których te są odbierane.

– To już lepiej było zostawić wszystko po staremu – komentuje Leszek Świętalski, sekretarz generalny Związku Gmin Wiejskich RP.

—cyran

etap legislacyjny: czeka na podpis prezydenta