Reklama

Sąd Apelacyjny: Minister sprawiedliwości ma przeprosić sędzię Justynę Koskę-Janusz

Sąd Apelacyjny w Warszawie orzekł we wtorek, że skarb państwa, reprezentowany przez ministra sprawiedliwości, musi przeprosić sędzię Justynę Koskę-Janusz za naruszenie jej dóbr osobistych.

Aktualizacja: 01.10.2019 14:06 Publikacja: 01.10.2019 13:11

Zbigniew Ziobro

Zbigniew Ziobro

Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek

Przypomnijmy, sędzia Justyna Koska-Janusz domagała się od Ziobry przeprosin oraz 10 tys. złotych na cel społeczny za bezprawne, jej zdaniem, odwołanie z pracy w Sądzie Okręgowym w Warszawie we wrześniu 2016 r. W opublikowanym wówczas na stronie internetowej resortu oświadczeniu napisano w uzasadnieniu, że w swojej działalności „miała się wykazać wyjątkową nieudolnością" i że nie poradziła sobie „z prowadzeniem prostej, choć głośnej sprawy".

"Chodziło o zdarzenie z grudnia 2013 r. spowodowane przez Izabellę Ch., która, będąc pod wpływem alkoholu, wjechała luksusowym mercedesem w przejście podziemne w samym centrum Warszawy. Media obwiniały prowadzącą postępowanie Justynę Koskę-Janusz o pobłażliwość wobec oskarżonej i nieudolność w prowadzeniu sprawy" - czytamy w oświadczeniu Ministerstwa Sprawiedliwości.

Media sugerowały, że odwołanie miało związek z procesem, który obecny minister sprawiedliwości przegrał, a w którym orzekała właśnie sędzia Justyna Koska-Janusz. W sprawie tej Zbigniew Ziobro oskarżał Jaromira Netzla o zniesławienie (chodziło o słowa Netzla przed komisją śledczą do spraw wyjaśnienia tzw. afery gruntowej). Sędzia Koska-Janusz zdecydowała, że Ziobro będzie musiał ponieść koszty postępowania sądowego. Wyrok ten podtrzymał sąd drugiej instancji. Dodatkowo, podczas jednej z rozpraw sędzia Koska-Janusz ukarała Ziobrę grzywną za spóźnienie w wysokości 2 tys. złotych.

Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł, że minister sprawiedliwości musi przeprosić sędzię Justynę Koskę-Janusz za naruszenie jej dóbr osobistych. Ze strony internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości miało także zniknąć oświadczenie Ziobry o cofnięciu sędzi delegacji do Sądu Okręgowego w Warszawie. Sąd nakazał też umieszczenie oświadczenia z przeprosinami na stronie resortu sprawiedliwości. Oddalił natomiast powództwo sędzi w części dotyczącej wpłaty na cel społeczny.

Apelację od tego orzeczenia wniosło Ministerstwo Sprawiedliwości. We wtorek sąd apelacyjny zgodził się z częścią wyroku sądu I instancji, który nakazał ministrowi sprawiedliwości umieszczenie na stronie internetowej resortu oświadczenia z przeprosinami, które ma tam widnieć przez 21 dni. Jednocześnie sąd apelacyjny zrezygnował z nakazanego przez sąd okręgowy usunięcia ze strony ministerstwa komunikatu, który był przedmiotem sporu.

Reklama
Reklama

Oświadczenie po tym wyroku wydał rzecznik prasowy resortu sprawiedliwości. "Wbrew twierdzeniom niektórych mediów, sędzia Justyna Koska-Janusz nie wygrała w sądzie ze Zbigniewem Ziobro. Zbigniew Ziobro nie był stroną w sprawie, w której zapadł dziś wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Stroną jest Skarb Państwa reprezentowany przez Ministra Sprawiedliwości. Kwestionowany przez sędzię komunikat nie był wypowiedzią samego Zbigniewa Ziobro lecz informacją biura prasowego" - czytamy.

Dalej wskazano, że Skarb Państwa reprezentowany przez ministra sprawiedliwości złoży  do Sądu Najwyższego skargę kasacyjną od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie, gdyż jedynie częściowo uwzględnił on apelację od orzeczenia sądu I instancji. "Minister sprawiedliwości podtrzymuje opinię, że nie doszło do naruszenia dóbr osobistych sędzi Justyny Koski-Janusz, a kwestionowana przez nią ocena zawarta w komunikacie prasowym ministerstwa była uprawniona" - wskazuje ministerstwo.

Krajowy System e-Faktur (KSeF)
Pierwsze kroki w KSeF. Poradnik „Rzeczpospolitej” dla małych przedsiębiorców
Praca, Emerytury i renty
Zmiany w wypłatach 800 plus w lutym 2026. ZUS rozpoczyna przyjmowanie wniosków
Prawo rodzinne
Podział majątku przy rozwodzie. Sąd Najwyższy wskazuje o czym trzeba pamiętać
Nieruchomości
Nabywcy mieszkań będą musieli dodatkowo płacić za balkony i schody?
Prawo drogowe
Wchodzą w życie surowsze kary dla piratów drogowych. Wśród nich dożywotni zakaz prowadzenia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama