Reklama

Łukasz Lewandowski: PFR zbiera tarczę z rynku

Żądanie zwrotu subwencji na podstawie ogólnikowych rekomendacji CBA stawia przedsiębiorców w niezwykle trudnym położeniu. Jak bronić się przed zarzutami, których treści nie znają? Jak wykazać, że nie doszło do nadużyć, jeśli nie wiedzą, o jakie nadużycia chodzi?
Łukasz Lewandowski: PFR zbiera tarczę z rynku

Foto: PAP/Darek Delmanowicz

Polski Fundusz Rozwoju (PFR) prowadzi obecnie szeroko zakrojoną akcję dochodzenia zwrotu subwencji finansowych udzielonych przedsiębiorcom w ramach Tarczy Finansowej 1.0. Schemat działania PFR jest niepokojąco powtarzalny: jako podstawę żądania zwrotu wskazuje się "ryzyko nadużyć" stwierdzone przez Centralne Biuro Antykorupcyjne, bez konkretyzacji, na czym owo ryzyko miałoby polegać. Sądy wydają nakazy zapłaty, a przedsiębiorcy muszą się bronić, nie wiedząc, co właściwie zrobili niezgodnie z prawem czy regulaminem finansowania. Dla wielu firm stawką jest przetrwanie na rynku.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama