Wchodzenie w Nowy Rok to czas nowych nadziei, a i podsumowania tego, co wydarzyło się w starym i zastanowienia, ile oczekiwań spełniło się. W trakcie tych podsumowań odniosłem wrażenie, że nasz kraj stał się ojczyzną wróżbitów, bo dominującym tematem w mediach społecznościowych było przepowiadanie, kto i kiedy będzie siedział lub przynajmniej siedzieć powinien. Owe przepowiednie dotyczyły najczęściej osób z życia publicznego o odmiennych poglądach politycznych niż wróżący i na ogół nie były związane z konkretnymi zdarzeniami, ale wynikały z oceny całokształtu poglądów i działalności publicznej tych osób.