Choć nie jest to wynik na miarę marzeń, wskazuje na powrót rynku pracy do w miarę stabilnej sytuacji.
–Pozytywną informacją jest to, że lipiec nie przyniósł dalszego spadku dynamiki zatrudnienia w przedsiębiorstwach, a miesięczny przyrost zatrudnienia jest najwyższy od 5 lat – zauważa Tomasz Kaczor, główny ekonomista BGK.
- Mamy więc przynajmniej po części odreagowanie nieco słabszego czerwca. Dobre dane o zatrudnieniu to korzystny prognostyk na powakacyjne miesiące, na które oczekujemy przyspieszenia wzrostu gospodarczego – dodaje.
Z kolei przeciętne miesięczne wynagrodzenie (brutto) było wyższe o 3,3 proc. niż rok wcześniej i wyniosło 4095,26 zł. W czerwcu płace zwiększyły się tylko o 2,5 proc.
– Dzisiejsze dane potwierdzają, że wyhamowanie tempa wzrostu wynagrodzeń w czerwcu miało charakter jednorazowy, wynikający z przesunięcia w terminie wypłat dodatkowych składników pensji w górnictwie- analizuje Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Plus Banku.