Gość przyznała, że mamy deficyt pracowników. - Chłonność rynku pracy jest tak duża, że wchłoniemy każdego pracownika, który się pojawi na rynku (oczywiście, żeby coś umiał i chciał pracować). Każda ręka do pracy jest istotna – mówiła.
Projekt Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zakłada wprowadzenie ograniczeń dla cudzoziemców pracujących w Polsce. Wprowadzenie pewnych limitów jeśli chodzi o poszczególne kraje.
Zięba-Szklarska tłumaczyła, że projekt ustawy rzuca zapisy, które mówią o limitach, ale nie mówi dokładnie, że te limity są i będą w takiej czy takiej wysokości. - Można zrozumieć, że chodzi o kwestie ochrony rynku pracy, czy też Polski jeżeli chodzi o napływ cudzoziemców. Brakuje zapisów, które by mówiły co z tymi limitami i jak pracodawcy mogliby się do tego przygotować – mówiła.
Ekspert zaznaczyła, że większość wojewódzkich urzędów pracy nie drukuje zawodów deficytowych, ani tych w których jest nadpodaż. - Firmy muszą w jakiś sposób tym zarządzać i wiedzieć o limitach dużo wcześniej – stwierdziła.
Gość odniosła się do faktu, że Unia Europejska wyraziła zgodę na ruch bezwizowy Ukraińców. - To ułatwi przepływ i umożliwi wielu przedsiębiorcom spełnienie wymogów czasowych – oceniła Zięba-Szklarska.
Wyliczyła, że Ukraińcy cały czas pracują w logistyce, produkcji, prostych pracach, sezonowych, ale też coraz więcej inżynierów zaczyna wchodzić do IT. - Zaczyna wzrastać ilość specjalizacyjnych stanowisk – zaznaczyła.
Przyznała, że cały czas mamy deficyt w branży transportu międzynarodowego, produkcji i obszarach związanych z informatyką, IT. - Zaczyna też powoli być widoczny deficyt na rynku opieki w Polsce. Panie z Ukrainy zaczynają być poszukiwane w kontekście opieki nad dziećmi, czy nad osobami starszymi – tłumaczyła gość.
Prognozowała, że za kilka lat będą potrzebni ciągle pracownicy w rolnictwie. - Tym bardziej, że Polacy są coraz mniej zainteresowani pracą w tym obszarze – mówiła. - Podobnie transport, produkcja. Problematycznym obszarem jest też sprzedaż i obsługa klienta. Już coraz więcej na infoliniach można usłyszeć akcent ukraiński – podsumowała.