Poza tym polskie władze zostały poproszone o przedstawienie całościowego planu działań naprawczych - informuje brukselska korespondentka radia Katarzyna Szymańska-Borginon, powołując się na rzeczniczkę KE Ance Paduraru.

Rzeczniczka KE potwierdziła, że przeprowadzona w dniach 4-8 lutego unijna inspekcja w związku z aferą nielegalnego uboju bydła "wykazała szereg niedociągnięć we wdrażaniu systemu kontroli".

Polskie władze mają zarządzić prowadzone na szeroką skalę kontrole w ubojniach bydła. W Polsce jest około 800 takich rzeźni. A KE chce otrzymywać co miesiąc raporty z tych inspekcji. Warszawa ma w najbliższym czasie przedstawi też plan naprawczy, który ma zaradzić wszystkim niedociągnięciom w polskich rzeźniach.

RMF FM informuje, że unijni inspektorzy sformowali cztery podstawie zarzuty:

niezgodności w dziennikach weterynaryjnych przed i po uboju;

nieprawidłowości w użyciu pieczątek weterynaryjnych do znakowania mięsa;

brak odpowiedniej liczby lekarzy weterynarii do przeprowadzania kontroli w ubojniach;

braki w systemie rejestracji i identyfikacji zwierząt.