Jak można spytać takiego gościa jak ja, czy mogę skorzystać z Wojciecha Olejniczaka? No, ludzie - zareagował Donald Tusk na pytanie dziennikarzy o transfer byłego lidera SLD do PO.

Na antenie TVN24 Konrad Piasecki sypał pytaniami prosto w oczy europosła Wojciecha Olejniczaka. Mistrz lewicowych uników wił się jak piskorz i często gryzł w język, aby nie ujawnić niechęci do Grzegorza Napieralskiego. Jednak ciepło i serdecznie wypowiadał się o "Bartku".

Bartek Arłukowicz był solistą w SLD. Oczywiście, żałuję, że Bartek odszedł – mówił Olejniczak. - Jak widać, plan przejścia był bardzo sekretny i wykonany w sposób precyzyjny. Myślę, że Bartek odnajdzie się PO, tak jak się odnajdywał w SLD. Czy zrobi karierę? To się okaże. 

O swojej karierze w SLD mówił:

Świat należy do ludzi niezwykle odważnych i cierpliwych takich jak ja.

Zdradził też swoje sympatie co do potencjalnej koalicji powyborczej:

Powinniśmy poszukać języka z PO, bo tylko z takim ugrupowaniem możemy coś zrobić. Jeśli się rodzi plan współpracy z PiS, to go wyplenimy. Z Platformą kilka projektów jesteśmy przeprowadzić, z PiS - nie. Ja wierzę, że SLD wygra wybory parlamentarne, a premierem zostanie Grzegorz Napieralski – podsumował Olejniczak.?

My nie wierzymy w takie cuda. A gdy Grzegorz Napieralski dowie się o sympatii do "Bartka", znów ześle Olejniczaka na polityczną emeryturę do Brukseli. W stadzie SLD nie ma miejsca na dwóch samców Alfa.