Reklama

Andrzej Paczkowski i Antoni Dudek o dokumentach NATO

Odtajnione dokumenty NATO udostępnione na stronie MSZ dotyczą m.in. planu Sojuszu Północnoatlantyckiego na wypadek agresji Związku Radzieckiego na Polskę

Publikacja: 23.07.2011 11:23

Andrzej Paczkowski i Antoni Dudek o dokumentach NATO

Foto: W Sieci Opinii

Profesor Paczkowski powiedział:

Dokumenty te pokazują pewne procedury, które były podejmowane w NATO przy omawianiu sytuacji w Polsce. W zasadzie nie ma tam nic nowego dla obrazu całościowego, bo ten obraz był znany już wówczas. W tych dokumentach nie ma jakichś szczegółowych analiz. W dużym stopniu mają one charakter syntezy.

O reakcjach państw na wprowadzenie stanu wojennego w Polsce Paczkowski mówi:

Główne powody zróżnicowanych reakcji państw Zachodu wobec wprowadzenia stanu wojennego w Polsce miały charakter ekonomiczny. Uważano, że należy stosować "politykę głaskania", polegającą na zapobieganiu niebezpieczeństwu poprzez utrzymywanie dobrych stosunków z potencjalnym napastnikiem.

Odpowiedział także, czy sowiecka interwencja zmieniłaby układ sił w Europie:

Reklama
Reklama

Układ sił w Europie uległby pewnej zmianie. Niewykluczone, że napływ do Polski wojsk sowieckich pogorszyłby sytuację NATO, gdyż blisko jednostek uderzeniowych stacjonujących na terenie NRD znalazłyby sięnowe wojska sowieckie.

Według profesora Dudka odtajnione dokumenty NATO nie zmienią w sposób zasadniczy wiedzy na temat stanu wojennego:

Okazuje się, że w NATO dobrze wtedy prognozowano, ale nie trzeba było być niezwykłym wizjonerem, żeby przewidzieć, że ekipa Gierka z początkiem roku 1980 była na równi pochyłej. To była tylko kwestia czasu, kiedy nastąpi kryzys. Ujawnione dokumenty potwierdzają w zasadzie to, co już wiedzieliśmy, trudno mówić o jakichś wielkich sensacjach.

Profesor Dudek stwierdził, że wiadomym był fakt, że Zachód niewiele zrobi:

Zdecydowanie nie była to zdrada. W 1939 r. mieliśmy układ sojuszniczy, byliśmy suwerennym państwem. W 1981 r. była zupełnie inna sytuacja. Większość Polaków zdawała sobie sprawę, że Zachód niewiele zrobi. Trzeba jasno powiedzieć, że nikt się nie łudził, że Zachód będzie w obronie Solidarności zbrojnie interweniował. Myślę, że Polacy byli pozytywnie zaskoczeni, kiedy ruszyła "wielka rzeka" z pomocą humanitarną.

Publicystyka
Estera Flieger: Wagary od płynnej nowoczesności
Publicystyka
Jacek Czaputowicz: Małe exposé prezydenta Nawrockiego
Publicystyka
Zuzanna Dąbrowska: Edukacja zdrowotna bez seksu i bez sensu
Publicystyka
Marek A. Cichocki: Niemcy w sprawie Grenlandii rozgrywają własne interesy kosztem Polski
Publicystyka
Port Haller, czyli czego Jarosław Kaczyński nie wie o Królewcu, portach i Polsce
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama