SLD postanowiło utrzeć nosa Platformie i zorganizować konwencję poświęconą Polsce w Unii Europejskiej. Sojusz chce przyciągnąć dziennikarzy nazwiskami Aleksandra Kwaśniewskiego, byłego premiera Leszka Millera i europosła Wojciecha Olejniczaka. Tomasz Kalita, rzecznik SLD powiedział:

To będzie demonstracja jedności partii. Chcemy się skonfrontować z PO i odciągnąć od nich uwagę mediów. Chociaż trochę.

Leszek Miller powiedział „Rzeczpospolitej”:

Mamy pełne prawo nawiązywać do swojego wkładu w integrację z Unią Europejską. Jednym z największych błędów Sojuszu po 2005 r. było odcięcie się od tej spuścizny. Bo nie można o tym mówić z pominięciem mojej osoby, a wymienianie mojego nazwiska było zakazane. Euroentuzjazm Tuska jest na pokaz, bo w rzeczywistości premier, tak jak lider PiS Jarosław Kaczyński, jest eurosceptykiem.

Dr Robert Alberski, politolog chwali pomysł SLD:

Nazwisko Kwaśniewskiego ciągle działa jak magnes na ludzi i dziennikarzy. Temat też jest dobry, bo w obliczu kryzysu w Europie jest parę poważnych pytań, które warto zadać, np. o sytuację gospodarczą Unii Europejskiej czy wspólną unijną politykę.

Sojusz bardzo obawia się głoszonej przez swoich polityków polaryzacji w życiu politycznym. Wielka feta i przedstawienie nowego hasła wyborczego PO zostanie trochę zepchnięte na margines. Czy działacze PO zaproszą wyjątkowych gości, żeby "przebić" SLD?