Godzina: 7:46:15 Powinna rozpocząć się rozmowa z ministrem Sławomirem Nowakiem. Ministra, notabene transportu, w studio brak. Redaktor Paradowska zabawia słuchaczy przeglądem prasy.
Proszę zwrócić uwagę na te sekundy. Po tym, jak redaktor Paradowska "zabawiała słuchaczy", inicjatywę przyjmuje Nowak.
Godzina: 7:50:33 Udało się połączyć z ministrem telefonicznie! Dostajemy potwierdzenie informacji - minister uważa, "na tym etapie rozwoju cywilizacyjnego nie jest nam to (koleje dużych prędkości - red.) potrzebne".
Ale że mamy właśnie dzień po 30. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego, to:
Godzina: 7:52:40 Słyszymy komunikat: "Proszę czekać... rozmowa będzie kontynuowana...". Połączenie zerwane! Minister ma kłopot nie tylko z transportem, ale i łącznością.
Wreszcie:
Godzina: 7:55:36 Sławomir Nowak dociera do studia! Brawo za wytrwałość!
Naszym zdaniem do annałów polskiego dziennikarstwa może wejść nagradzanie "brawami" ministra transportu za to, że przy pomocy służbowej limuzyny udało mu się dotrzeć do radiowego studia… Wynik: 9 min. i 21 sek. opóźnienia to całkiem niezły wynik jak na jak normy polskiego transportu. Ale minister Nowak zaskoczył nas pointą:
Musimy zmodernizować bardzo gwałtownie. Koszt wyniesie 3 mld złotych. Chciałbym, żeby zostało po mnie "coś". Takie twarde rzeczy, jak lepsze, czystsze i szybsze pociągi