Na temat różnych frakcji w Platformie Obywatelskiej:
Podział Platformy na zwalczające się, personalne frakcje jest czarną legendą, a nie opisem stanu faktycznego. Moje doświadczenie jest tego żywym dowodem, bo od miesięcy nie mogę się zorientować, kto miałby być w której z nich.
Kluzik-Rostkowska komentowała problemy w polityce:
Problemem polskiej polityki nie jest zróżnicowanie światopoglądowe w PO, tylko emocjonalne rozedrganie zarówno po prawej, i jak i po lewej stronie sceny politycznej. Na prawo mamy Jarosława Kaczyńskiego, który dla utrzymania status quo coraz bardziej radykalizuje się w swoim konserwatyzmie, i Zbigniewa Ziobrę, który stara się go w tej dziedzinie przelicytować i wedrzeć pomiędzy PiS a prawą ścianę. Z drugiej strony mamy Palikota, który za cel obrał sobie przyklejenie się do lewej ściany. Mamy też Leszka Millera starającego się odbudować SLD w oparciu o zdrowy rozsądek. Pytanie tylko, czy eskalacja emocji ze strony radykałów nie wepchnie go w populizm.
Zapytana kto będzie liderem prawicy, odpowiada:
Nie odmawiam Jarosławowi Kaczyńskiemu patriotyzmu. Uważam jednak, że jego postrzeganie narodu czy roli elity jest tęsknotą za powrotem przełomu XiX i XX wieku i nie przystaje do naszych czasów. Kaczyński swoje wizje buduje w oparciu o świat wyobrażony, a nie rzeczywisty. Chcę innej Polski niż ta, którą wymarzył sobie prezes PiS, więc nie życzę mu zwycięstwa. Jaką Polskę widzi Ziobro w swoich marzeniach? Pojęcia nie mam, i taka to pomiędzy nimi różnica.
Czy Kluzik-Rostkowska wierzy w wygraną Jarosława Kaczyńskiego?
Wybory wygrywa się w centrum. Jarosław Kaczyński zrobił wszystko, by się od centrum oddalić. I dopóki musi dbać o skrajnie konserwatywny elektorat, który może go porzucić dla Ziobry, przeciwnicy PiS mogą spać spokojnie. Z drugiej strony mamy, podobnie związanych ze sobą, Palikota i SLD. Eskalacja emocji, namiętności, skrajnych opinii będzie dominowała w opozycji. Tylko że to nie służy demokracji, bo pozostaje bardzo niewiele miejsca na solidną debatę o Polsce. Chciałabym, żeby w Polsce była nowoczesna, rozsądna lewica i nowoczesna, rozsądna prawica.
Już wszystko jasne - Joanna Kluzik-Rostkowska przeszła do PO, aby wygrać wybory. Co za niespodzianka.