Poparcie ze strony młodych ludzi dla Donalda Tuska zostało już utracone. Nie sądzę, żeby je odzyskał. To już drugi taki przypadek. Sprawa OFE też została przez młodych źle odebrana. W tych dwóch kwestiach młodzi powinni byli być konsultowani. Ja bym się nie bał o to, co ma zrobić premier. Jest w tej sprawie mistrzem. Tam jest kilku spin doktorów, a to jest typowa praca dla nich.

 

Zdaniem byłego polityka PO głównym problemem są niekończące się protesty młodych przeciwko umowie ACTA.

Rząd zlekceważył tę sprawę. Te wypowiedzi skierowane do nich były okropne. Nie wiem, o co chodziło. Nie jestem aż takim entuzjastą internetu jak pan prezydent Wałęsa, ale jeżeli mam przepisy dotyczące takiej sieci, to ja bym je skonsultował. To spowodowało zawód, który jest teraz widoczny. Młodzi ludzie zobaczyli, że można się zebrać w dużych gronach. Takie protesty będą się powtarzały.

Olechowski dodaje:

Premier jest obecnie przed groźbą zdarzenia drogowego. To jest trafne porównanie. Powoli wystartował, potem miał poważne expose, a potem trafiła się seria wydarzeń nie do przewidzenia. To powoduje, że nagle nastąpiło zwątpienie, konfuzja, spadek popularności. To może spowodować wypadek drogowy w postaci braku realizacji tego, co się obiecało.

Ciekawe, skąd Olechowskiemu wzięły się drogowe porównania. Czyżby uważał, że premier w ostatnim czasie zbyt gwałtownie używa kierownicy Platformy?