Staram się korzystać z rad każdego. Z panią marszałek Kopacz także rozmawialiśmy wielokrotnie. Odbyliśmy długą rozmowę w okresie budowania rządu, a w resorcie zostali urzędnicy, którzy budowali ten system.
Na temat zmian w służbie zdrowia:
Jestem zwolennikiem dodatkowych ubezpieczeń. Istotna jest też konkurencja na rynku płatnika. Naszą ambicją jest wprowadzenie tych zmian, choć nie wiem, czy uda się to zrealizować w ciągu roku czy dwóch. (...) Jesteśmy w trakcie wprowadzania największej od kilku lat systemowej reformy. Kolejne duże zmiany musimy wprowadzać stopniowo.
Arłukowicz mówi o planach resortu i zarządzaniu służbą zdrowia:
Pracujemy teraz dwutorowo: nad nową listą refundacyjną, by uzupełnić to, co jest istotne dla pacjentów, a na pierwszej liście się nie znalazło, oraz nad programami lekowymi, dzięki którym sfinansujemy najdroższe terapie, czasem kosztujące po kilkaset tysięcy złotych.
Faktem jest, że zarządzanie służbą zdrowia jest bardzo trudne: mamy bardzo rozproszoną strukturę właścicielską, współpraca między lekarzami rodzinnymi, specjalistami i szpitalami nie jest dziś w pełni efektywna.
Pytanie tylko, czy Arłukowicz będzie miał szansę dokończyć reformy? Wiele wskazuje na to, że może wylecieć z rządu szybciej, niż się w nim znalazł.
Z sondażu MillwardBrown SMG/KRC na zlecenie RMF FM wynika, że Bartosz Arłukowicz jest najgorzej ocenianym ministrem rządu Donalda Tuska. Drugie miejsce od końca z nieco lepszą oceną zajęła minister sportu Joanna Mucha.