Platforma Obywatelska przy poparciu Ruchu Palikota i SLD może przeforsować reformę emerytalną nawet bez zgody PSL. Ale w takim wypadku trzeba się będzie zastanowić nad sensem kontynuowania naszej koalicji z Platformą.
Sawicki podkreśla, że ludzie z PSL nie są przywiązani do stanowisk w rządzie:
Zarzuty o to, że dbamy głównie o posady, są nieuzasadnione. Nasz udział w podziale stanowisk jest proporcjonalny do naszej siły w koalicji. Przecież władzy nie sprawuje się dla stanowisk, tylko po to, żeby zajmować się konkretnymi sprawami.
Na temat reformy emerytalnej:
W sprawie podniesienia wieku emerytalnego możliwe są różne kompromisy. Nie wierzę w nieomylność jednego polityka (Donalda Tuska - red.). Staramy się być fair wobec naszego koalicjanta. I jestem przekonany, że ostatecznie przyjmiemy w rządzie kompromisowy wariant wariant reformy emerytalnej. Konflikt publiczny nie pomaga rozwiązywać ważnych spraw.
Nie ma nic nadzwyczajnego w tym, że obecnie PO i PSL toczą debatę na temat podniesienia wieku emerytalnego. Premier przyjął taką koncepcję, aby przed decyzją rządu w sprawie wieku emerytalnego przeprowadzić konsultacje społeczne. To naturalne, że PSL przedstawia własne stanowisko.
Zastanawiamy się, co PSL chce "ugrać" na takiej podjazdowej walce z koalicjantem. I co otrzyma za złagodzenie swojego stanowiska.