Dyrektor Radia Maryja podkreśla, że to, co się dzieje, to coś „większego, niż w czasach PRL-u”:

Naszemu narodowi zagraża globalna lewicowa rewolucja. Rewolucja kulturowa, czyli najkrócej mówiąc, odejście od tego, co normalne, ku temu, co nienormalne. Dotyczy to bardzo szerokiej sfery - rodziny, Kościoła. To nie przypadek, to, co się dzieje, jest robione w sposób zaprogramowany. A elementem tej rewolucji jest uderzenie w Kościół.

O. Rydzyk twierdzi, że rząd zrobi wszystko, by postawić na swoim:

Różne rzeczy będą nam podrzucali, żeby tylko ludzi zniechęcić do Kościoła, by Polacy odwrócili się od ludzi Kościoła, odeszli od Pana Boga. Wszystkie antykościelne działania rządu są obliczone na to, żeby przedstawić Kościół jako niesprawiedliwy, pazerny na sprawy materialne, chciwy. A to bardzo fałszywe przedstawienie sprawy. Mało powiedzieć, że to cynizm i wielka przewrotność.

Jak podkreśla redemptorysta, kolejnym elementem tej rewolucji jest, jego zdaniem, dyskryminacja Telewizji Trwam w dostępie do cyfrowego multipleksu:

Warunkiem komunikacji musi być uczciwość w poznawaniu, w przedstawianiu argumentów. Jeżeli to odbiorą, to po prostu ludzie nie poznają prawdy. Konsekwencją kłamstwa jest zniewolenie umysłu, serc, zniewolenie człowieka.

Nie chciałbym tak stawiać sprawy, że wszyscy rządzący w Polsce nie chcą wolności, ale zobaczymy. Gdyby rzeczywiście nie chcieli, to byłoby przerażające, znaczyłoby, że mają bardzo złe zamiary. Jeżeli to byłaby metoda, żeby nas zniewolić, nie dopuścić prawdy, nie wyobrażam sobie tego. To byłoby straszne, bardzo źle świadczyło o tych ludziach, aż nie chcę myśleć, żeby rządzący to planowali.