Czytamy:
Od początku roku zbankrutowało już 110 firm budowlanych. Eksperci spodziewają się kolejnych oraz fali zwolnień. I niewielką pociechą jest przekonanie analityków, że w dłuższej perspektywie może dojść do oczyszczenia rynku.
O czym już analitycy nie wspominają, to to, że „oczyszczenie rynku” oznacza bezrobocie dla wielu ludzi. Dlaczego?
Wydatki na budowę nowych tras spadną w 2013 r. o połowę. GDDKiA planuje tylko siedem inwestycji. Nowe przetargi drogowe zostały praktycznie zamrożone, bo drogowcy wydali już większość pieniędzy z unijnego budżetu na lata 2007 – 2013.
A Marek Michałowski, prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa mówi:
Branża ma przed sobą co najmniej dwa bardzo trudne lata (…). Przetargów praktycznie nie ma.
I dodaje:
Realne wydatki GDDKiA w 2013 r. szacuje na 12 mld zł. Drogowcy przekroczą tę kwotę, tylko jeśli będą musieli w przyszłym roku kończyć kontrakty autostradowe, które powinny być gotowe w tym roku.