"Rzeczpospolita" parafrazuje hymn narodowy "Dał nam przykład Lewandowski" i do tego zdjęcie uśmiechniętej największej gwiazdy polskiego futbolu. Mirosław Żukowski w redakcyjnym komentarzu "Chcemy szampana" zauważa "Polska murem podzielona zjednoczy się przy piłce, przynajmniej na to wygląda. Robert Lewandowski ma nas poprowadzić tam, gdzie od dawna nie stanęła polska stopa – na podium wielkiej imprezy. Piłka nożna to tak mocny afrodyzjak, że nikt już nie pamięta nadziei, jakie mieliśmy" i przypomina nasze porażki sprzed lat. A w konkluzji pyta: "Czy są racjonalne podstawy, by sądzić, że zespół Adama Nawałki skończy lepiej? Chyba tak, choć aby zupełnie wyłączyć sceptycyzm, i tu potrzebna jest zdolność zapominania w nim graczy przeciętnych. Nasze Euro to była organizacyjna satysfakcja i sportowy kac, może we Francji będzie szampan." 

W zupełnie innym nastroju inauguruje Euro 2016 "Gazeta Wyborcza" pisząc o stanie wyjątkowym w Paryżu, w którym panuje zamęt, strach. Natomiast lepiej wróży naszym: "Jeśli polscy piłkarze nie wypadną przyzwoicie nawet teraz - to już chyba nigdy. Na Euro wysłaliśmy reprezentację najsilniejszą od upadku komuny pełną wyczynowców cenionych w renomowanych zachodnich klubach." Dziennikarze wysłani do Francji próbują zdobywać informacje, co jest wyjątkowo trudne. "Nawałka zachowuje spokój i przynajmniej w milczeniu idzie na złoto." - twierdzi w "Rzeczpospolitej" Michał Kołodziejczyk. "Dziennik Gazeta Prawna" z kolei ujawnia tajne manewry w kadrze Nawałki i stawia odkrywczą tezę, że napięcie przed niedzielnym meczem z Irlandią Północną rośnie. "Trenerzy prowadzą grę z mediami, a najbardziej zapracowani są lekarz, masażysta i fizjoterapeuci".

Z przydatnych dla kibiców tekstów warto zauważyć materiał Łukasza Kaniewskiego w "Rzeczpospolitej" będący krótkim przeglądem meczowych zaśpiewów: "Na stadionie najbardziej skomplikowana mowa staje się prosta i przejrzysta. By zagrzewać do walki Hiszpanię, wystarczy „lololololo” lub „oe, oe, oe, oe”. Do niemieckich kibiców dołączamy się, nucąc: „schalalalalalala, eehoo” lub „tra, la, la, la, la, Deutschland”. Holendrzy mają swoje „lololo Holland”, „Hup Holland Hup” oraz „Hey, hey, hey”.

Co poza piłką? Plan Morawieckiego. Najpoważniej propozycje wicepremiera potraktowała "Rzeczpospolita" prezentując na pierwszej stronie "Superpakiet dla firm". W komentarzu "500+ dla przedsiębiorców" Tomasz Pietryga pisze: "Rządowi nie tylko brakuje sukcesów w polityce gospodarczej, ale nawet wyraźnego celu, do którego zmierza. Szczególnie było to widać podczas podsumowania 100 dni rządu premier Beaty Szydło. Dobrze zatem, że upubliczniony w czwartek tzw. pakiet Morawieckiego zawierający ponad 100 propozycji usprawnień – głównie dla małych I średnich firm – przerywa ten impas. To też dobry sygnał dla wzburzonego rynku. Rozmach planowanych reform jest bardzo duży (...) W zasadzie takim planom można tylko przyklasnąć, bo przecież przedsiębiorcy upominają się o to od dekad. Jest tylko jeden warunek – że reformy naprawdę zostaną zrealizowane i będą spójne z otoczeniem rynkowym.“ 

A w konkluzji Tomasz Pietryga pisze: Wypada więc mieć nadzieję, że plan Morawieckiego okaże się nie piarowskim, lecz rzeczywistym sukcesem – na miarę 500+, tylko dla przedsiębiorców." 

"Gazeta Wyborcza" propozycjami wicepremiera otwiera część ekonomiczną, ale już na wstępie cytuje przedsiębiorców: "Uwierzymy, jak zobaczymy"

"Dziennik Gazeta Prawna" na pierwszej stronie anonsuje dużą rozmowę z Markiem Belką, odchodzącym szefem Narodowego Banku Polskiego, z której akcentuje prognozę byłego premiera: "Następne pokolenia zaczynają mieć uzasadnioną obawę, że nie będą żyły tak dobrze, jak ich rodzice. A najpewniej będą miały gorzej". "Rzeczpospolita" w inny sposób żegna się z prezesem publikując "Alfabet Marka Belki".