Reklama

Bp Pieronek o ojcu Rydzyku i liście Sikorskiego

Ojciec Tadeusz Rydzyk znów stał się jednodniowym bohaterem newsów. Ekspertów pojawiło się sporo. Wśród nich należy wyróżnić bp. Tadeusza Pieronka

Publikacja: 28.06.2011 20:20

Bp Pieronek o ojcu Rydzyku i liście Sikorskiego

Foto: W Sieci Opinii

Znany ostatnio z krzewienia postaw wybitnie tolerancyjnych tygodnik "Wprost" - jako specjalistę od spraw kościoła w Polsce zaprosił bp. Tadeusza Pieronka. Biskup Pieronek znany jest jako zwolennik "kościoła łagiewnickiego" i przeciwnik wszystkiego, co związane jest z "ciemnogrodem PiS". Z pozycji autorytetu po raz kolejny wskazuje jedynie słuszne rozwiązania

Księża mają swoją misję i powinni się do niej ograniczać, gdyż zajmując się sprawami politycznymi zaczynają głosić politykę, czyli rozwiązanie częściowe, partyjne. A oni są od głoszenia ewangelii, która jest przeznaczona dla każdego odbiorcy, niezależnie od tego, czy należy do jakiejś partii czy nie. Nie można stawać po czyjejś stronie, skoro ewangelia jest dla każdego. (...) Można mówić o wszystkim, ale nie zajmując pozycji w walce politycznej. Powinni się zajmować polityką jedynie w trosce o dobro wspólne. W tym sensie polityka jest również domeną księży, jak każdego obywatela. Wyraźnie wyłączone powinny być jednak kwestie związane z partyjną walką o władzę.

Reklama
Reklama

 

O dyrektorze Radia Maryja  i liście ministra Sikorskiego biskup Pieronek mówi:

To jest zasługa mediów, niekoniecznie ojca Rydzyka. Gdyby media chciały, żeby nie był słyszany, to by o nim nie mówiły. Na całym świecie są te problemy, nie jesteśmy wyjątkowi. Wszędzie znajdą się tacy, którzy sobie przypisują monopol na prawdę. (...) Minister Sikorski posłużył się notą; metodą dostępną w dyplomacji. Nic w niej wielkiego nie było, jedynie informacja o zachowaniu Rydzyka. Mamy stosunki dyplomatyczne z Watykanem, a Rydzyk nie podlega formalnie Episkopatowi Polski, lecz Kongregacji, która jest urzędem watykańskim, tak więc MSZ zwróciło się tam, gdzie można było ewentualnie zabiegać o interwencję i upomnienie ojca Rydzyka.

Obserwując budowanie medialnego autorytetu bp. Tadeusza Pieronka musimy się zgodzić, że to właśnie media go wykreowały. Popieramy również zdanie, że zawsze znajdą się tacy, którzy przypisują sobie monopol na prawdę. Zwłaszcza jeśli za wcielone zło uznają największą opozycyjną partię i jej zwolenników. Zgadzamy się też, że ksiądz, a nawet biskup nie powinien swoich preferencji politycznych głosić zbyt natarczywie. Czyli we wszystkim bp. Pieronka popieramy. Ale czy on sam popiera własne idee - nie wiemy.


 

Publicystyka
Janusz Lewandowski: Nowy rozdział dziejów polskiej głupoty
Publicystyka
Piotr Madajczyk: Wysiedlenia znów rozpalają emocje. Niemiecko-polski powrót do przeszłości
Publicystyka
Jan Zielonka: Z kim trzyma Donald Trump? Czy jest w cichym sojuszu z Rosją Putina?
Publicystyka
Marcin Ociepa: Co zrobić, by uczynić polską dyplomację silną? Osiem zadań dla MSZ
Publicystyka
Jacek Nizinkiewicz: Zgody Karola Nawrockiego z Donaldem Tuskiem nie ma. Ale jedna osoba może ich pogodzić
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama