Reklama

Tomasz Nałęcz bez kary za "polityczną pedofilię"

Z "braku znamion przestępstwa ściganego z urzędu" prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie skandalicznej wypowiedzi Tomasza Nałecza o "politycznej pedofilii"
Tomasz Nałęcz bez kary za "polityczną pedofilię"

Foto: W Sieci Opinii

Przypomnijmy, że Nałęcz w trakcie audycji w Radiu Zet, odnosząc się do konwencji PiS "Szansa dla Młodych", powiedział:


Kiedy prezes (Jarosław Kaczyński - red.) zaczął mówić do tej młodzieży, że Polska jest Titanikiem, to dla mnie było to jakieś polityczne molestowanie, coś na kształt politycznej pedofilii.

Forum Młodych PiS złożyło doniesienie do prokuratury. Okazuje się jednak, że prof. Nałęcz może spać spokojnie.

Brak jest interesu społecznego objęciem ścigania tego czynu przez prokuraturę - powiedziała w środę Monika Lewandowska, rzeczniczka tej prokuratury. Dodała, że osoby czujące się pokrzywdzone tą wypowiedzią mogą dochodzić swych praw na drodze oskarżenia prywatnego.

Reklama
Reklama

Skoro tego typu obsceniczne teksty przystoją doradcy prezydenta RP, to boimy się, jakie jeszcze epitety mogą pozostać bezkarne. Zastanawiamy się, gdzie w rankingu piewców języka nienawiści umieścić ministra Nałęcza.  Chyba pomiędzy Niesiołowskim a Kutzem. Czy Państwo mają  jakieś inne propozycje?

Publicystyka
Od wielkiej przyjaźni do wizji zagłady. Zapomniana historia relacji Izraela i Iranu
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Publicystyka
Marek A. Cichocki: Czerwone granice międzynarodowej polityki
Publicystyka
Konrad Szymański: Nad SAFE unosi się długi cień Zbigniewa Ziobry
Publicystyka
Estera Flieger: Dorastanie Europy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama