W rozmowie z „Głosem Wielkopolskim” posłanka zapytana, czy to jest jej sposób na zaistnienie przed wyborami, stwierdziła:
Nie. To moje autentyczne zdanie na temat Kościoła. Uważam, że bez celibatu księża lepiej rozumieliby problemy rodzinne, a także mogliby pokazywać, jak przykładnie żyć w rodzinie. Bo życie osoby samotnej jest zupełnie inne. Kobiety z pewnością byłyby równie dobrymi księżmi. Dlaczego nie? Dlaczego homilię mają wygłaszać tylko mężczyźni? Równie dobrze mogłyby to robić również kobiety.
Kozłowska-Rajewicz stwierdziła, że nie rozmawiała na ten temat z konserwatywnymi członkami PO Rafałem Grupińskim czy Jarosławem Gowinem:
Nie rozmawiałam o tym z nimi. Łączy nas to, że chodzimy do kościoła. Ja jednak uważam, że z Kościołem dzieje się coś niedobrego. Dlatego zamiast się zamykać, powinien otworzyć na zmiany następujące w społeczeństwie.
Rafał Grupiński przewodniczący PO w Wielkopolsce skomentował rewelacje posłanki:
Agnieszka Kozłowska-Rajewicz ma w tej sprawie bardzo liberalne poglądy. Dyskusja na temat celibatu jest pewnie potrzebna, ale ja bym tak radykalnych sądów w tej sprawie nie wypowiadał. W polskim Kościele kobiety nie są jeszcze dopuszczane do tych rzeczy, które mogłyby pełnić - nie podają komunii świętej, dziewczynki praktycznie nie są ministrantkami. Od tego należy zacząć, a cały proces wprowadzania kobiet powinien być bardziej ewolucją, niż rewolucją. Jesteśmy partią o dwóch dużych skrzydłach - liberalnym i konserwatywnym. Chcemy przede wszystkim naprawiać państwo i gospodarkę, a poglądy światopoglądowe to osobista sprawa naszych polityków.
Posłanka w komentarzu pod swoim wpisem stwierdziła nawet, że żal jej Kościoła, który się ogranicza. A nam żal jest posłanki Kozłowskiej-Rajewicz, której brakuje dobrych pomysłów na kampanię wyborczą.