Zapytany o spadające wyniki sondaży dla PO powiedział:
Im bliżej wyborów, tym te dwie główne partie się zbliżają w sondażach. Poczekajmy ten ostatni tydzień na sam dzień wyborów, to się jeszcze może wszystko poprzestawiać. Nie jestem zaangażowany w kampanię, więc nie wiem, czy są szykowane jakieś duże uderzenia, ale mogę zaręczyć - nie będzie żadnych dziadków z Wermachtu. Od PO takich ataków nie należy się spodziewać.
Nowak stwierdził, że należy głosować na PO:
Wybory 9 października to wybór miedzy premierem Tuskiem a premierem Kaczyńskim. Głos oddany na SLD czy Palikota może być głosem straconym - bo może być wzmocnieniem Kaczyńskiego. My nie mówimy że Kaczyński jest diabłem z rogami i kopytami, mówimy że rząd Kaczyńskiego z Fotygą i Macierewiczem nie wynegocjuje pieniędzy z Unii Europejskiej.
Minister wypowiedział się także o polityce wobec Rosji:
Jak rządził PiS, mieliśmy blokadę cieśniny Pilawskiej, embargo na polską żywność, z Rosją ciężko się współpracuje. Za rządów PiS mieliśmy zimę w stosunkach w Rosją, za rządów PO Putin pokłonił się w Katyniu. Jarosław Kaczyński ma fobię antyrosyjską i antyniemiecką, i będzie nas prowadził na wojnę z nimi.
Sądziliśmy, że zmarnowany głos to głos nieoddany. Sławomir Nowak chce uświadomić Polakom, że każdy głos nieoddany na PO jest zmarnowany. I że idzie wojna. Zaraził się od Rostowskiego?