Grzegorz Gondek, szef krakowskiej SLD zapowiedział:
Porażka w wyborach - to nie katastrofa. Musimy wyciągnąć wnioski na przyszłość. Wzywamy wszystkich, którym leży na sercu dobro polskiej lewicy, aby skonsolidowali się i wspólnie zaproponowali program, w którym określimy drogę do utworzenia nowoczesnego, demokratycznego i świeckiego państwa.
Działacze małopolskiej SLD podkreślają, że będą współpracować także z Ruchem Palikota. Jakub Kwaśny, członek Sojuszu powiedział:
Anna Grodzka działała przedtem w mazowieckich strukturach SLD, nie można tego zaprzepaścić. Poza tym Tomasz Kalita, lider naszej listy w Krakowie, jako jedyny usiadł do debaty z Anną Grodzką.
Gondek jednak zapewnia:
Wyborcy dali się oszukać polityce fleszowej, którą prowadzi Janusz Palikot. I tym wybiórczym postulatom, które są jak rodzynki wydłubane z ciasta. Będziemy współpracować z Ruchem Palikota, ale absolutnie nie będziemy wokół nich skakać.
W Małopolsce, gdzie nie wybrano żadnego kandydata z Sojuszu, o pomoc w reprezentowaniu interesów regionu zostanie poproszony Leszek Miller.