Na portalu tvn24.pl czytamy:

Tvn24.pl udało się ustalić, że zdaniem CBŚ z opisów wynika, że nagrano spotkania z byłymi ministrami sprawiedliwości. Chodzi o rozmowy ze Zbigniewem Ćwiąkalskim i z Andrzejem Kalwasem w 2005 roku. Informacja o znalezieniu tych nagrań w trakcie przeszukania znajduje się w Sądzie Rejonowym Gdańsk–Południe. To tam CBŚ i gdańska Prokuratura Apelacyjna przekazała opis rzeczy zabezpieczonych u Olewników w trakcie przeszukania.

Zbigniew Ćwiąkalski skomentował te doniesienia:

Jestem zaskoczony, to nie było uczciwe. Pomogłem tym ludziom, przeżyli przecież osobistą tragedię. Nie uprzedzili mnie o nagrywaniu. To nieuczciwe. Na spotkania z nimi dopraszałem prokuratorów, którzy nadzorowali sprawę. Jako prokurator generalny mogłem sam nagrywać te spotkania, a się na to nie zdecydowałem. Nie rozumiem dlaczego mecenasi Borkowski i Wilk nie uprzedzili o nagrywaniu spotkań ze mną ani nie spytali o zgodę. Nie odmówiłbym.

Pełnomocnik Włodzimierza Olewnika Bogdan Borkowski zarzeka się:

Nic nie wiem o tych nagraniach, nie wiem nawet, czy istnieją.

Włodzimierz Olewnik potwierdza, że nagrywał rozmowy:

Nie tylko Ćwiąkalskiego! Ale i Ryszarda Kalisza i posła Marka Dyducha oraz innych. To były moje prywatne nagrania. Bałem się o sprawę Krzysztofa. Wiedziałem, że ona schodzi na manowce. Dlatego nagrywałem. Zabrano mi intymne rzeczy. Niech je pokażą, żeby mnie w nic nie wrobiono.

Rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku, Krzysztof Trynka powiedział:

Obecnie nie udzielamy informacji na temat przedmiotów zabezpieczonych podczas przeszukań. Wciąż prowadzimy analizę zgromadzonych materiałów.

Były minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski nie wie, czy był nagrywany:

Jestem wyjątkowo niemile zaskoczony tą informacją. Nigdy bym nie przypuszczał, że ktoś może nagrywać drugą osobę, i rozmowę, która jest prowadzona. Mam nadzieję, że nie zostałem nagrany, rozmowa z Olewnikiem była dla mnie ważna i trudna.

Do porwania Krzysztofa Olewnika doszło w październiku 2001 roku, a niewyjaśnione wątki sprawy do dziś bada wydział ds. przestępczości zorganizowanej Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku.