Reklama

Ludwik Dorn: Nadal jestem przyjacielem ludu pisowskiego

Jakim przesłaniem kieruje się Solidarna Polska? Ludwik Dorn w radiowej Jedynce mówił o planach swojego klubu i możliwej współpracy z Prawem i Sprawiedliwością

Publikacja: 20.02.2012 12:49

Ludwik Dorn: Nadal jestem przyjacielem ludu pisowskiego

Foto: W Sieci Opinii

Na temat komentarza Waldemara Pawlaka, który stwierdził, że nie wierzy w emerytury:

Co trzeba zrobić, by nawet wicepremierzy uwierzyli, że będą otrzymywać emeryturę? Dziwi mnie, że to się rozeszło po kościach.

Miliony ludzi mają prawo czuć się zaniepokojeni i mają prawo do poważnej informacji, czy mają na co liczyć, co będzie z ich składkami i wypłatami. W różnych obszarach życia publicznego można wypowiadać się dość lekko, ale nie w tym.

O przyszłości Solidarnej Polski:

Nie należy się raczej spodziewać, żeby zmieniła się nazwa „Solidarna Polska”. Prowadzone są badania, czy ta nazwa odpowiada przesłaniu. Przesłanie to powrót do solidaryzmu, solidarności jako historycznego doświadczenia z lat 80-tych, ale także okresu największych sukcesów i mobilizacji w społeczeństwie, jaką nasza dawna partia - PiS - wygrała pod hasłem Polski Solidarnej.

Reklama
Reklama

Dorn mówi o chęci współpracy z PiS:

SP wyciąga dłoń w kierunku PiS-u. Klub wiele razy w ciągu ostatnich tygodni występował z propozycjami współdziałania, na przykład w sprawie inicjatywy, by zawiesić pakiet energetyczno-klimatyczny. Na razie można powiedzieć, że PiS stale w sposób mniej lub bardziej agresywny te propozycje odrzuca, ale my się nie zrażamy. (...) Nadal jestem przyjacielem ludu pisowskiego.

Pytanie brzmi - czy lud pisowski nadal darzy przyjaźnią Dorna i jego kolegów z klubu?

Publicystyka
Estera Flieger: Wagary od płynnej nowoczesności
Publicystyka
Jacek Czaputowicz: Małe exposé prezydenta Nawrockiego
Publicystyka
Zuzanna Dąbrowska: Edukacja zdrowotna bez seksu i bez sensu
Publicystyka
Marek A. Cichocki: Niemcy w sprawie Grenlandii rozgrywają własne interesy kosztem Polski
Publicystyka
Port Haller, czyli czego Jarosław Kaczyński nie wie o Królewcu, portach i Polsce
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama