Hanna Gronkiewicz-Waltz komentuje wniosek o Trybunał Stanu:

Uważam, że tylko Ziobro powinien stanąć przed Trybunałem Stanu, jeśli są ku temu podstawy prawne. To on był ministrem sprawiedliwości. Jeżeli nie wykaże się, że Jarosław Kaczyński, który był wówczas premierem, w ewidentny sposób wpływał na działania Zbigniewa Ziobry, wówczas nie należy stawiać go przed Trybunałem.

Dlaczego PO zajęło się sprawą o postawienie Ziobry i Kaczyńskiego przed Trybunałem Stanu?

Ma to mieć charakter prewencyjny. Choć nie jestem zwolenniczką karania dla samego karania, to uważam, że inny polityk, nadużywający władzy, będzie świadomy konsekwencji.

Zapytana, jaki ma wpływ na Donalda Tuska, odpowiada:

To pytanie do Donalda Tuska. Na niego chyba nikt nie ma wpływu, poza żoną. (...) Rodzina ma na niego wpływ. Nikt z kręgów politycznych nie ma istotnego oddziaływania. (...) Myślę, że wynika to z jego niezależnego charakteru.

Gronkiewicz-Waltz mówi o premierze:

Jest utalentowany, jak na mężczyznę ma sporo intuicji. Myślę, że doświadczenia polityczne z lat 90. powodują, że zależy mu na utrzymaniu stabilności w państwie.

Można mieć wrażenie, że prawie cały numer "Newsweeka" jest poświęcony premierowi. Czuć rękę Tomasza Lisa.