"Gazeta Polska Codzienna" donosi, że aż 35 osób zostało skazanych na grzywny po ponad 1,5 rocznym śledztwie.

Sprawę komentuje Dominika Wielowieyska z TOK FM:

W kontekście skazania Roberta Frycza, założyciela strony antykomor.pl, na prace społeczne rodzi się pytanie: jaki sens mają kary za słowa. Czy przypisy chroniące najważniejsze osoby w państwie powinny dalej obowiązywać?

Natomiast Przemysław Wipler z PiS stwierdził:

Należy znieść penalizację w tym zakresie i zostawić ochronę w zakresie prawa cywilnego - obrażony mógłby złożyć pozew.

Posłanka Solidarnej Polski zastanawia się czy nie chodziło o manipulację:

Nie słyszałam okrzyków antysemickich. Ci ludzie mieli prawo krytykować rząd, zwłaszcza, że była ona dość dowcipna i zawoalowana. Ale ten rząd nawet tak delikatnej krytyki nie są w stanie znieść. Wątek antysemicki w sposób sztuczny jest doczepiany.

Kolejnym komentującym był Zbigniew Romaszewski:

Przypomina mi się Polska Ludowa. Tyle że wtedy takie wyroki wydawały kolegia orzekające. Te wyroki wynikają z tej samej tradycji, jednak chyba należałoby coś z tym fantem zrobić.

W tej sprawie głos zabrać ma Helsińska Fundacja Praw Człowieka, która jest zaniepokojona wyrokiem.