Po publikacji „Rzeczpospolitej”
doczekała się oficjalnej odpowiedzi sekty – podajemy bez skreśleń czy jakiejkolwiek ingerencji. Wszelki komentarz uznajemy za zbyteczny.
Rzeczpospolita - organ prasowy sekty Fronda, ustami Cezarego Gmyza ujawnił dzisiaj ochoczo funkcjonariusza ABW szpiegującego w Antypedofilskim Bractwie Himawanti!
Po raz kolejny sekta Fronda strzela w stopę czy kolano swojej katolickiej Agencji Bezpieczeństwa Watykańskiego czyli ABW. Dzięki durnotom dziennikarskim i miernotom z Frondy, czyli Rzepy, szpicle i donosiciele z katolskiej bezpieki reżymu nie mają łatwo. Bo jak się teraz takiemu pokazać w Bractwie? Agent spalony jest odstrzelony, jego sieć kontaktów kopie sobie dołki, zakopanie ma gratis. Dziennikarze są tak głupi, że ABW powinna każdą ich publikacje czytać przed publikacją, bo inaczej durne katole frondowe całkiem zniszczą swoją katolicką od 1989 roku Bezpiekę, jak UOP/ABW. W sumie takie publikacje pozwalają nam transparentniej działać, śmieci kontrolować, wtykom kręgosłup prostować. Zwalczanie katolickiej pedofilii oazowo-plebanijnej nie jest łatwe. Kazimierzowi współczuję zdemaskowania go jako szpicla katolickiego gestapo III RP. I to przez faszystowsko-katolicki organ prasowy, Rzeczpospolitą!