Cała Polska (a przynajmniej cała lewa jej strona) wstrzymała oddech: kogo wybierze Olek? Z kim zawrze sojusz, z kim odbuduje Polskę i Europę ten zahartowany w walce z chorobami (że wspomnimy tu choćby o wirusie filipińskim i chorobą goleni) i znany z dobrych rad dawanych dobrym ludziom (Jan Kulczyk, prezydent Kazachstanu) polityk?
Napięcie jest... - ogłosił nerwowo przed konferencją Olka Janusz Palikot.
- To może być fantastyczna oferta dla przyszłości Polski. - rozmarzył się
Bardziej pewny siebie był Marek Siwiec
- Idę do Kwaśniewskiego, zobaczymy, jak to się potoczy.
- zapowiadał chwacko.
Trochę mniej przejęty był Leszek Miller, który też spotykał się ostatnio z Kwaśniewskim, ale ostatecznie wyścig o jego łaskę.
- Zarząd zwrócił się do Aleksandra Kwaśniewskiego, byłych polityków SLD, którzy znaleźli się poza partią, do organizacji lewicowych, związków zawodowych, o zastanowienie się, czy można zbudować wspólny sojusz dla Polski i Europy i wspólną listę wyborczą
- powiedział skromnie Miller, dodając jednak - Nie wiem, który diabeł kusił Kwaśniewskiego.
No i wybrał Kwaśniewski, wybrał "Europę Plus", bratając się z Palikotem i Siwcem, ale łaskawie zostawiając furtkę otwartą dla lidera postkomunistów.
- Zawsze się sprzeciwiałem wykluczeniu i tym razem też nie będę nikogo, kto się przyznaje do lewicowości wykluczał.
- rzekł pan prezydent, choć przyznał, że "jeszcze nie zdecydował" czy wystartuje w wyborach "europatriotycznej" listy. Nie należy oczywiście poczytywać tego jako wątpliwości Kwaśniewskiego w powodzenie doniosłego projektu. Po prostu mogą być lepsi kandydaci.
I w tym entuzjazmie powszechnym - choć z jakiegoś powodu nie okazywał go Janusz Palikot, który minę miał jakby dowiedział się o zdradzie żony (ale to pewnie zmęczenie trudami negocjacji) - nie przeszkodzą nawet głosy ohydnych sceptyków, jak politolog dr Rafał Chwedoruk.
Wszystkie partyjne inicjatywy polityczne w XXI wieku z udziałem Kwaśniewskiego, typu LiD, SDPl, Partia Demokratyczna, kończyły się dramatyczną klęską (...) Popularność Kwaśniewskiego jest nieweryfikowalna. To polityk, który z oczywistych powodów nie mógł się poddawać żadnej weryfikacji przez wyborców w ostatnich latach. To jest elementem telenowelizacji polskiej polityki. W istocie w ostatnich tygodniach dyskutujemy niemal o niczym.
Zazdrośnik.