Samochód osobowy, którym jechał do pracy znany białoruski, rosyjski i zarazem ukraiński dziennikarz Paweł Szeremet, wyleciał w powietrze 20 lipca 2016 roku w centrum Kijowa. Od samego początku rządzący w Kijowie sugerowali, że stoją za tym rosyjskie służby. Były prezydent Petro Poroszenko osobiście obiecał wyjaśnienie tej sprawy. Czekano na to przez ponad trzy lata, nie podawano żadnych informacji na temat postępów śledztwa. Dziennikarzom jedynie mówiono, że morderstwo zostało starannie przygotowane przez profesjonalistów.